reklama

Ktoś zostawił pod schroniskiem matkę z siedmioma kociętami. "Wciąż trafiają do nas kolejne pudełka pełne niechcianych kociąt"

Opublikowano:
Autor:

Ktoś zostawił pod schroniskiem matkę z siedmioma kociętami. "Wciąż trafiają do nas kolejne pudełka pełne niechcianych kociąt" - Zdjęcie główne
Autor: Schronisko "Kundelek" w Rzeszowie/ Facebook | Opis: Skrzynka z kociętami

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSkrzynka z siedmioma kociętami i matką trafiła pod drzwi schroniska "Kundelek" w Rzeszowie. Teraz zwierzęta szukają domu, ale przedstawiciele schroniska nie kryją smutku i rozgoryczenia.
reklama

Kilka nocy temu pod bramą schroniska "Kundelek" w Rzeszowie ktoś zostawił skrzynkę. W środku znajdowała się kotka oraz siedem kociąt w różnym wieku. Zwierzęta były oswojone, ufne i wyraźnie przyzwyczajone do obecności człowieka. Wszystko wskazuje na to, że wcześniej przebywały wśród ludzi.

Pracownicy schroniska nie kryją smutku i rozgoryczenia. Jak podkreślają, to kolejny przypadek porzucenia zwierząt, których los zależał od odpowiedzialności człowieka.

Ktoś najpierw pozwolił im się urodzić, a potem po prostu się ich pozbył

- czytamy w relacji schroniska.

Kocięta przyszły na świat tej wiosny. Jak podkreśla schronisko, są jeszcze bardzo młode i całkowicie niewinne sytuacji, w której się znalazły. Ich jedyną „winą” jest to, że trafiły na nieodpowiedzialnego opiekuna. Dziś potrzebują bezpieczeństwa, troski oraz ludzi, którzy dadzą im szansę na spokojne życie.

reklama

Ta sytuacja to nie wyjątek

Schronisko zwraca uwagę, że podobne historie wciąż się powtarzają. Mimo licznych kampanii edukacyjnych, apeli organizacji prozwierzęcych oraz akcji wspierających sterylizację i kastrację zwierząt, do placówek nadal trafiają pudełka i skrzynki z niechcianymi kociętami.

Od lat mówi się o sterylizacji i kastracji. Organizacje prozwierzęce nieustannie prowadzą akcje edukacyjne i pomocowe. A mimo to wciąż trafiają do nas kolejne pudełka pełne niechcianych kociąt. To smutny dowód na to, że wciąż robimy za mało

- podkreślają we wpisie w social mediach.

reklama

Nie wiadomo, skąd dokładnie pochodzą porzucone zwierzęta - czy z Rzeszowa, czy z jednej z okolicznych gmin. Dla pracowników schroniska najważniejsze jest jednak to, że kotka i jej młode są już bezpieczne.

Kotki szukają domów

Teraz przed nimi kolejny, najważniejszy etap: znalezienie odpowiedzialnych domów. Schronisko apeluje do osób, które rozważają adopcję, by nie kierowały się chwilowym impulsem. Opieka nad kotem to zobowiązanie na wiele lat - wymagające troski, leczenia, karmienia, sterylizacji oraz codziennej obecności.

Ta historia po raz kolejny pokazuje, jak ważna jest odpowiedzialność za zwierzęta. Porzucenie nie rozwiązuje problemu - przerzuca go na schroniska, wolontariuszy i organizacje, które każdego dnia walczą o życie niechcianych zwierząt.

reklama

Przykre że nadal takie rzeczy się dzieją

- czytamy w komentarzach.

Pomóżmy znaleźć im domki
- apelują internauci.

Matka i siedem kociąt dostały szansę. Teraz potrzebują ludzi, którzy pokażą im, czym jest prawdziwy dom i odpowiedzialna miłość.

reklama

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo