Wystarczyło kilka sekund skrajnej nieodpowiedzialności, by doprowadzić do groźnego zdarzenia na trasie ekspresowej S19 i uciec z miejsca zdarzenia. Sprawca bez mrugnięcia okiem odjechał na północ, zostawiając rozbite auto na barierach energochłonnych. Rzeszowscy policjanci próbują teraz ustalić tożsamość uciekiniera i pilnie apelują o pomoc do osób, które podróżowały tą trasą w porannym szczycie. Kluczowy może okazać się jeden szczegół, który wielu kierowców ma zapisany na kartach pamięci w swoich autach.
Policja poszukuje świadków oraz osób mogących mieć wiedzę na temat zdarzenia drogowego, do jakiego doszło 2 lipca br. około godz. 7.50, w Świlczy na drodze S19
-informuje KMP Rzeszów.
Manewr zmiany pasa
Z ustaleń rzeszowskiej Komendy Miejskiej Policji wynika, że do zdarzenia doprowadził kierowca, którego tożsamość jest obecnie ustalana. Zmieniając pas ruchu z prawego na lewy, kompletnie zignorował on przepisy i wymusił pierwszeństwo na prawidłowo jadącym samochodzie. Przez ten groźny manewr siedząca za kierownicą Audi o tablicach rejestracyjnych zaczynających się od RBR31… nie miała szans na bezpieczną obronę - straciła panowanie nad autem i rozbiła się na barierach energochłonnych. Sprawca całego zamieszania nawet się nie zatrzymał i natychmiast odjechał, kierując się w stronę północną.
Wszystkie osoby mogące mieć wiedzę na temat powyższego zdarzenia proszone są o kontakt z Wydziałem ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, ul. Wołyńska 1, od poniedziałku do piątku, w godz. 7:30-15:30 pokój nr 2.34, tel. 47 821 34 77
- apeluje rzeszowska policja.
Komentarze (0)