Specjaliści przypominają, że zwierzęta domowe nie powinny przebywać na zewnątrz w niskich temperaturach. Najlepszym rozwiązaniem jest zabranie ich do domu. Jeśli nie jest to możliwe, warto zapewnić im choćby komórkę, garaż czy pomieszczenie gospodarcze. Nawet prowizoryczne, ale osłonięte i suche schronienie może ochronić je przed wychłodzeniem.
Co mówi prawo — obowiązki i konsekwencje
Polska Ustawa o ochronie zwierząt jasno określa, że opiekun jest zobowiązany zapewnić zwierzęciu warunki odpowiednie do jego potrzeb, w tym schronienie chroniące przed zimnem i opadami. Zaniedbanie tego obowiązku — np. pozostawienie psa lub kota w mrozie bez możliwości ogrzania się — może być traktowane jako znęcanie się nad zwierzęciem.
Za takie czyny grożą poważne konsekwencje prawne. W skrajnych przypadkach, gdy dochodzi do narażenia zwierzęcia na cierpienie, właściciel może usłyszeć zarzut znęcania się, za co przewidziana jest kara do 3 lat więzienia, a przy szczególnym okrucieństwie — nawet do 5 lat. Sąd może również orzec zakaz posiadania zwierząt oraz przepadek zwierzęcia, czyli jego odebranie opiekunowi.
Przykładowe sytuacje, które bywają oceniane jako naruszenie prawa, to m.in.:
• trzymanie psa zimą w nieocieplonej, nieszczelnej budzie,
• brak dostępu do wody lub jedzenia,
• pozostawienie kota lub innego zwierzęcia na dworze przy ujemnych temperaturach,
• porzucenie zwierzęcia w miejscu, gdzie narażone jest na mróz.
Widzisz zwierzę, które marznie? Reaguj!
Jeśli ktoś zauważy psa, kota lub inne zwierzę domowe marznące na zewnątrz — szczególnie przy temperaturach poniżej zera — powinien niezwłocznie zgłosić to straży miejskiej, policji lub schronisku. Służby w takich sytuacjach mają prawo do interwencji, a w razie potrzeby — do odebrania zwierzęcia właścicielowi.
Zima nie musi być zagrożeniem
Zadbanie o zwierzę nie wymaga wiele — często wystarczy ciepłe miejsce, trochę słomy lub koc i regularne sprawdzanie, czy pupil ma dostęp do wody. Dla nas to drobiazgi, dla zwierząt — kwestia zdrowia, a czasem życia.
Komentarze (0)