Sobotnie starcie przy Hetmańskiej było pojedynkiem drużyn walczących o przełamanie złych serii. Stal Rzeszów, po trzech porażkach z rzędu, od początku ruszyła do ataków, a mecz poprzedziła minuta ciszy ku pamięci kibica, Pawła Kostilka. Pierwsza połowa obfitowała w sytuacje – gospodarze dwukrotnie obijali obramowanie bramki (słupek Łyczki i poprzeczka Gučka), a świetną formę w barwach Górnika prezentował Łukasz Budziłek.
Goście odgryzali się groźnymi akcjami Ogagi i Paryzka. Impas został przełamany w 59. minucie: po atomowym strzale Łysiaka w spojenie, najprzytomniej w polu karnym zachował się Jonathan Junior, który po rykoszecie zdobył swoją 10. bramkę w sezonie, dając Stali prowadzenie.
W ostatniej fazie meczu Górnik Łęczna szukał wyrównania głównie po stałych fragmentach gry, m.in. po centrze Adama Dei. Stal nie zamierzała się jednak tylko bronić – bliski podwyższenia wyniku był Kacper Masiak, którego strzał w 76. minucie o centymetry minął słupek. Końcówka należała do gości, a konkretnie do Kamila Orlika i Branislava Spacila, którzy nękali defensywę rzeszowian.
Determinacja piłkarzy Jurija Szatałowa opłaciła się w samej końcówce: w ostatniej akcji meczu Orlik dopadł do piłki przed bramką i z bliska wpakował ją do siatki. Choć sytuację analizował jeszcze system VAR, bramka została uznana, a mecz zakończył się podziałem punktów.
Stal Rzeszów – Górnik Łęczna 1:1 (0:0)
Bramka: 1:0 Junior 59, 1:1 Orlik 90+5.
Stal Rzeszów: Waniwskij – Warczak, Kaczor, Krasowskij, Kukułka – Łysiak (74. Kucharski), Thill – Wolski (46. Wachowiak), Sławiński, Łyczko (74. Masiak) – Junior (84. Darwish). Trener: Marek Zub.
Górnik Łęczna: Budziłek – Spáčil, Kruk, Jaroszyński (75. Hołownia), Gucek, Ogaga Oduko (68. Nowogoński) – Deja, Kryeziu (75. Ahmedow), Myszor (68. Orlik), Janaszek – Paryzek (80. Tkacz). Trener: Jurij Szatałow.
Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków).
Żółte kartki: Łyczko - Kryeziu, Jaroszyński.
Komentarze (0)