reklama

Szokujący finał wyjazdu Asseco Resovii! Kraksa lotniskowego autobusu z siatkarzami. Szyby w drobny mak! [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Szokujący finał wyjazdu Asseco Resovii! Kraksa lotniskowego autobusu z siatkarzami. Szyby w drobny mak! [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: Maciej Prokop | Opis: Zdjęcie poglądowe
Zobacz
galerię
2
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMiał być spokojny powrót z Belgii, a skończyło się na chwilach grozy na płycie lotniska. Siatkarze Asseco Resovii, krótko po wywalczeniu awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, przeżyli niebezpieczną kolizję. Lotniskowy autobus wiozący drużynę do samolotu zderzył się z innym pojazdem – wewnątrz pękły szyby, a zawodnicy upadli na podłogę. Choć sytuacja wyglądała dramatycznie, rzeszowscy bohaterowie wrócili już do domu cali i zdrowi.
reklama

To miał być radosny powrót z Belgii po wielkim triumfie w Lidze Mistrzów, ale zamienił się w chwile grozy. W piątek, 13 marca, siatkarze Asseco Resovii Rzeszów przeżyli niebezpieczny incydent w drodze na lotnisko. Autobus wiozący zwycięską drużynę zderzył się z innym pojazdem, a siła uderzenia była na tyle duża, że wewnątrz pękły szyby, zasypując zawodników odłamkami szkła. Choć sytuacja wyglądała groźnie. najważniejsze wieści napłynęły prosto z pokładu: zespół jest już bezpieczny w domu.

Choć na boisku siatkarze z Rzeszowa nie dali szans rywalom, to najtrudniejszy moment wyprawy czekał na nich już poza halą. O kulisach niebezpiecznego zdarzenia poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych libero Resovii, Erik Shoji. Amerykanin nie krył, że sytuacja wyglądała dramatycznie.

reklama

Z relacji siatkarza wynika, że autobus transportujący drużynę zderzył się z innym pojazdem będącym w ruchu. Siła uderzenia była na tyle duża, że pasażerowie zostali gwałtownie rzuceni na podłogę, a wnętrze pojazdu zasypały tysiące odłamków z rozbitych szyb.

Trochę szaleństwa w drodze powrotnej z Belgii. Autobus, który wiózł nas do samolotu w Warszawie, zderzył się z innym autobusem.  Kolizja spowodowała, że na pasażerów poleciało mnóstwo odłamków z rozbitych szyb, a gwałtowne zatrzymanie sprawiło, że wiele osób upadło na podłogę. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń i udało nam się wrócić do Rzeszowa

– relacjonował na swoim profilu siatkarz.

reklama

Zwycięski powrót i szybka regeneracja

Mimo traumatycznych przeżyć, rzeszowianie wracają do domu w glorii chwały. Najważniejszą informacją dla sztabu szkoleniowego i kibiców jest fakt, że nikt nie odniósł trwałego uszczerbku na zdrowiu. Drużyna ma teraz chwilę na odpoczynek i regenerację, bo sportowy kalendarz nie bierze jeńców. Już w najbliższy poniedziałek Asseco Resovia stanie do kolejnej walki – tym razem we własnej hali zmierzy się z ekipą Indykpolu AZS Olsztyn.

 

 

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo