Jak oceniasz swoje tegoroczne matury na poziomie podstawowym? Jakie są twoje pierwsze wrażenia po egzaminach?
Uważam, że naprawdę dobrze, nawet przyjemnie mi sie je rozwiązywało, więc odczucia mam bardziej na plus niż na minus.
Czy przed maturami towarzyszył ci stres? Jeśli tak, w jaki sposób radziłaś sobie z napięciem i presją?
Najgorzej było pierwszego dnia, ponieważ wtedy jeszcze nie do końca wiedziałam co sie dzieje, ale każdy kolejny dzień był coraz lepszy. Żeby poradzic sobie z napięciem poszłam do kościoła - jest tam cicho i czuć spokój.
Który z egzaminów poszedł ci najlepiej i z którego jesteś najbardziej zadowolona?
Trudne pytanie. Ze wszystkiego jestem całkiem zadowolna, a już w szczególności patrząc ile zrobilam w kwestii przygotowań. Jeśli jednak miałabym wybrać jeden przedmiot to matematyka.
Na egzaminie z języka polskiego – który temat wypracowania wybrałaś i w jaki sposób go uzasadniłaś?
Wybrałam temat drugi. Podzieliłam pracę na dwie czesci. W jednej, za pomoca mitologii - szczególnie mitów o Syzyfie i Prometeuszu, "Balladyny" i odwołaniu do Nerona udowadniałam, że ludzie przejmują się opinią innych, gdy chcą utrzymac władzę, a w drugiej części wyszłam z założenia, że ludzie przejmuja sie opinią innych, gdy sie w kimś zakochają i uargumentowałam to postawami Wokulskiego z "Lalki" i Raskolnikova ze "Zbrodni i kary".
Jakie masz nastawienie przed kolejnymi egzaminami? Jakie rozszerzenia są jeszcze przed Tobą?
Przede mną jeszcze angielski, biologia, matematyka i język polski. Staram się nie denerwować więcej niż to konieczne. Liczę, że tendencja rozluźniająca po każdym kolejnym dniu sie utrzyma. (śmiech)
Jak długo przygotowywałaś się do matur i czy ten proces był dla ciebie wymagający?
Zależy do czego. Przyznam, że z podstaw nie zrobiłam prawie nic. Wieczorem przed polskim przeczytałam dwa opracowania lektur i powtórzyłam schemat notatki syntetyzujacej.
Dzień przed matematyką przerobiłam jeden arkusz, a z angielskiego rano w dzień egzaminu obejrzałam dwa filmiki na YouTube. Podstawy oparłam głównie o wiedze, którą wyniosłam ze szkoly i w moim przypadku to wystarczyło. Jezeli chodzi o rozszerzenia to z biologii uczę sie w miarę systematycznie i intensywnie od września, z matematyki chyba od ferii zimowych, a z polskiego i angielskiego też poki co nie robiłam zbyt wiele. Uważam, że mam jeszcze czas.
Jak oceniasz poziom trudności tegorocznych arkuszy w porównaniu z tymi, na których ćwiczyłaś wcześniej?
Moim zdaniem poziom był całkiem przystępny. Najmniej podobał mi sie polski, tematy rozprawek były bardzo nietypowe - zbyt ogólne jak na mój gust. Matematyka była bardzo przyjemna, chociaż od wielu znajomych słyszałam niepochlebne opinie. Natomiast dzisiejszy angielski byl chyba najprostszą maturą jaką rozwiązywalam z tego przedmiotu.
Czy po dotychczasowych egzaminach nasunęły ci się jakieś refleksje lub przemyślenia?
Póki co, staram się nie zastanawiać nad tym wiele, a tylko skupiam się na tym, by wytrwać do końca tego szaleństwa. (śmiech)
Jaką najważniejszą radę dałabyś przyszłym maturzystom, którzy dopiero będą mierzyć się z egzaminem dojrzałości?
Powtórzę rady moich starszych znajomych - nie ma się czym przejmować. Cały stres schodzi po tym jak dostaniesz arkusz i jedyne co masz wtedy w głowie to odpowiedzi na zadania. Nie sprawdzaj portali społecznościowych tuż po napisaniu matury - to już za wami, a złych odpowiedzi i tak juz nie skreślisz. I najważniejsze - idź szybko spać i zjedz coś pożywnego, szczególnie przed polskim.
Jakie masz plany po maturze? Czy myślisz już o studiach lub innych wyzwaniach na najbliższe miesiące?
Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to od października rozpocznę studia. Póki co, kończę egzaminy. Mam też pracę, więc to pewnie zajmie większość mojego czasu na wakacjach. Chcę także zrobić prawo jazdy i rozwinąć sie kreatywnie, znaleźć nowe pasje. Zobaczymy.
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia na pozostałych egzaminach!
Dziękuję!
Rozmawiały:
Gabriela Bembenek,
z Martyną Uchman (tegoroczną maturzystką)
Komentarze (0)