Akcja w całym województwie
W piątek od rana policjanci ruchu drogowego prowadzili na Podkarpaciu działania pod nazwą „Bezpieczeństwo na strzeżonych przejazdach kolejowych”. Pracowali razem z funkcjonariuszami Straży Ochrony Kolei.
W Rzeszowie, przy przejeździe na ulicy ks. Józefa Jałowego, odbył się briefing dla mediów. O założeniach akcji mówił podinsp. Paweł Grześ z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Celem kampanii jest zmniejszenie liczby zdarzeń na przejazdach i w ich okolicy. Mundurowi zwracali uwagę na zachowania kierowców, rowerzystów i pieszych w miejscach, gdzie droga krzyżuje się z torami.
Pięć wykroczeń pod lupą
Policjanci wymienili konkretne naruszenia, które najczęściej prowadzą do wypadków.
Pierwsze to wyprzedzanie na przejeździe kolejowym lub bezpośrednio przed nim. Drugie to niezatrzymanie się przed przejazdem mimo znaku „STOP”.
Kolejne to omijanie pojazdu czekającego na otwarcie przejazdu i wjeżdżanie na pas przeznaczony dla przeciwnego kierunku. Czwarte to objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór.
Piąte wykroczenie bywa lekceważone, a jest równie groźne. Chodzi o wjazd na przejazd wtedy, gdy po drugiej stronie nie ma miejsca, żeby kontynuować jazdę. Kierowca zostaje wtedy uwięziony między zaporami.
Statystyka, która brzmi dobrze
Bilans jest na razie korzystny. Do końca sierpnia 2026 roku na przejazdach kolejowych w województwie podkarpackim doszło do jednego wypadku drogowego, w którym ranna została jedna osoba.
To niewiele, ale skala potencjalnych skutków jest zupełnie inna niż przy typowej kolizji. Zderzenie samochodu z pociągiem prawie zawsze kończy się śmiercią lub ciężkimi obrażeniami osób w aucie.
Dlaczego to dotyczy Rzeszowa
Przez miasto i okoliczne gminy przebiega kilka linii kolejowych, a przejazdy leżą na trasach codziennych dojazdów do pracy i szkoły. Kolejka aut przed opuszczonymi zaporami to w porannym szczycie widok rutynowy, a rutyna sprzyja skrótom.
Policjanci apelują o szczególną ostrożność i bezwzględne stosowanie się do znaków. Jak podkreślają, to właśnie ich lekceważenie jest główną przyczyną wypadków na torach.
Komentarze (0)