reklama

Konflikt o plac zabaw w Rzeszowie – pan maruda kontra… hałas?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Google/ street viev

Konflikt o plac zabaw w Rzeszowie – pan maruda kontra… hałas? - Zdjęcie główne

Konflikt o plac zabaw na ulicy Dunikowskiego | foto Google/ street viev

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

WiadomościCzy radość dzieci może przeszkadzać? Na placu zabaw przy ulicy Dunikowskiego w Rzeszowie pojawił się mieszkaniec, któremu hałas bawiących się maluchów wyraźnie nie przypadł do gustu. Co więcej, skargi dotyczyły godzin popołudniowych, dalekich od ciszy nocnej. Sprawa wywołała burzliwą dyskusję. Emocje nie słabną, a temat wciąż budzi kontrowersje.
reklama

Na facebookowej grupie Spotted: Rzeszów rozgorzała dyskusja na temat placu zabaw przy ulicy Dunikowskiego. Jeden z mieszkańców, anonimowo skarżył się na hałas generowany przez dzieci i młodzież, głównie w godzinach 13:00-16:00. Szczególny problem stanowią „krzyczące dziewczyny” oraz „chłopaki na rowerach”. Autor posta zasugerował, że plac zabaw nie jest odpowiednim miejscem dla takich spotkań i domagał się zmian. Zaproponował również drastyczne kroki, jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie.

reklama

Jeżeli na wiosnę i lato będzie takie niewiadomo co, to będzie petycja o zlikwidowane placu zabaw.

- informuje autor

Odzew mieszkańców

Post spotkał się z ostrą reakcją internautów. Wiele osób ironizowało, pytając czy twórcy posta  przeszkadzają również szczekające za głośno psy. Sugerowano, że autor powinien wyprowadzić się w bardziej spokojne miejsce, jeśli tak bardzo przeszkadzają mu odgłosy dzieci.

reklama

Weź się wyprowadź, sprzedaj mieszkanie i nie uprzykrzaj ludziom życia

– napisał jeden z komentujących.

 To są dzieciaki, jeśli Ci to przeszkadza, to zwróć grzecznie uwagę, a nie wylewasz żale na spotted

– komentarz innego użytkownika.

Klucz do rozwiązania konfliktu?

W poście podano także informację, że administracja osiedla podjęła kroki, by pomóc w zminimalizowaniu „głośnych” spotkań młodzieży. Każdy z mieszkańców ma mieć swój własny klucz na plac zabaw, co powinno odstraszyć niechcianych gości. Internauci jednak podkreślają, że dzieci potrzebują miejsc do spotkań, bez znaczenia czy będzie to akurat plac zabaw.

Nie wiem czy wiesz, ale młodzież nie potrzebuje placu zabaw aby się spotkać. Wystarczy kawałek trawy. Będzie też petycja o likwidację łąki i terenów zielonych?

reklama

- komentuje internautka.

Czy w mieście jest miejsce na życie społeczne?

Spór o plac zabaw przy ulicy Dunikowskiego objawia problemem – konflikt między mieszkańcami ceniącymi ciszę, a tymi, którzy chcą, by miasto tętniło życiem. Każda strona ma swoje racje, jednak wydaje się, że większość opowiada się za swobodą dzieci i młodzieży. Plac zabaw to przestrzeń stworzona z myślą o radości i beztroskiej zabawie, a to naturalnie wiąże się z dziecięcym śmiechem i energią

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo