W poniedziałkowe popołudnie 18 maja na podkarpackim odcinku autostrady A4 doszło do niebezpiecznie wyglądającego zdarzenia. Przed godziną 16.30 służby drogowe otrzymały zgłoszenie o samochodzie osobowym, który uderzył w elementy infrastruktury na wysokości miejscowości Rozbórz. Na miejscu natychmiast wprowadzono zmiany w organizacji ruchu.
Chwila nieuwagi w drodze do granicy
Jak wynika z oficjalnych informacji przekazanych przez Punkt Informacji Drogowej GDDKiA w Rzeszowie, do zdarzenia doszło dokładnie o godzinie 16.20 na 619. kilometrze autostrady A4.
Kierujący samochodem osobowym, poruszając się odcinkiem między węzłami Przeworsk a Jarosław Zachód w kierunku Korczowej, stracił panowanie nad pojazdem. Samochód z impetem uderzył w bariery energochłonne rozdzielające jezdnie.
Skończyło się na strachu. Brak poszkodowanych
Choć uderzenie w barierki na autostradzie zawsze niesie za sobą ogromne ryzyko, tym razem bilans zdarzenia okazał się łaskawy. Podkarpackie służby ratunkowe oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad potwierdzają, że w kolizji brał udział tylko jeden pojazd. Co najważniejsze – nikt nie odniósł obrażeń, a w rubrykach dotyczących osób rannych czy ofiar śmiertelnych na szczęście widnieje zero. Zdarzenie zostało ostatecznie zakwalifikowane jako kolizja drogowa.
Utrudnienia dla kierowców. Zablokowany lewy pas
Kierowcy podróżujący w stronę przejścia granicznego w Korczowej muszą się jednak liczyć z chwilowymi niedogodnościami. W wyniku zderzenia uszkodzony pojazd zablokował lewy pas ruchu.
Obecnie ruch w miejscu kolizji odbywa się wyłącznie prawym pasem. Służby drogowe zabezpieczają teren i pracują nad jak najszybszym usunięciem skutków uderzenia. Według wstępnych szacunków rzeszowskiego oddziału GDDKiA, utrudnienia w okolicach Rozborza mogą potrwać około 1,5 godziny, co oznacza, że płynność ruchu powinna zostać przywrócona przed godziną 18.00.
Komentarze (0)