reklama

Zniknął przed patrolem, rozbił auto i uciekł z miejsca zdarzenia. 33- latek odpowie przed sądem

Opublikowano:
Autor:

Zniknął przed patrolem, rozbił auto i uciekł z miejsca zdarzenia. 33- latek odpowie przed sądem - Zdjęcie główne
Autor: KMP Rzeszów | Opis: Niebezpieczna ucieczka 33-latka

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości33- latek chcąc uniknąć konfrontacji z policją i tak wpadł w ręce funkcjonariuszy. Zniknął z mieszkania, którego wcześniej nie chciał opuścić przed przyjazdem patrolu, przejechał na czerwonym świetle, uderzył w rogatki, budynek kolei i ogrodzenie prywatnej posesji. Uciekł z miejsca zdarzenia, po czym wrócił do mieszkania...
reklama

Blisko 2 promile alkoholu w organizmie miał 33-letni mieszkaniec Rzeszowa, który w środę przed północą spowodował groźną kolizję na przejeździe kolejowym przy ul. Reymonta. Mężczyzna, kierując toyotą, zignorował sygnalizację świetlną oraz opuszczające się rogatki, po czym uderzył w budynek i ogrodzenie prywatnej posesji. 

Ustalenia policji

Do zdarzenia doszło, gdy kierowca jechał od strony ul. Konopnickiej. Według ustaleń policjantów wjechał on na przejazd kolejowy z dużą prędkością mimo nadawanego czerwonego światła. Chwilę później stracił panowanie nad pojazdem, który uderzył w schody budynku znajdującego się przy przejeździe kolejowym, a następnie w ogrodzenie jednej z posesji.

reklama

Są naoczni świadkowie

Po kolizji kierujący wysiadł z auta i pieszo oddalił się z miejsca zdarzenia. Naoczny świadek zaproponował mu pomoc, jednak mężczyzna odmówił. Wyczuwając od niego woń alkoholu, świadek poinformował o wszystkim operatora numeru alarmowego 112.

Policjanci ruchu drogowego, którzy przyjechali na miejsce, zabezpieczyli uszkodzony pojazd i ustalili właściciela toyoty po numerach rejestracyjnych. Informacja o zdarzeniu została przekazana wszystkim patrolom pracującym na terenie miasta.

reklama

Chwilę wcześniej był w mieszkaniu...

Funkcjonariusze ze Śródmieścia skojarzyli sprawę z wcześniejszą interwencją w jednym z mieszkań w centrum Rzeszowa. Zgłaszająca informowała wówczas, że jej nietrzeźwy znajomy nie chce opuścić lokalu. Mężczyzna zdążył oddalić się przed przyjazdem patrolu.

Chwilę później policjanci zauważyli 33-latka wchodzącego do klatki schodowej. Po wylegitymowaniu potwierdzono, że jest on właścicielem pojazdu uczestniczącego w kolizji. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko 1,8 promila alkoholu w organizmie.

Mężczyzna przyznał, że wcześniej spożywał alkohol i spowodował zdarzenie drogowe. Ze względu na zgłaszane dolegliwości został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.

reklama

Następnego dnia usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. 33-latek przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. O wymiarze kary zadecyduje sąd.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo