O krok od tragedii na podkarpackich torach. Pięciu nastolatków na hulajnogach elektrycznych urządziło sobie skrajnie niebezpieczną zabawę, układając kamienie na szynach między Ropczycami a Sędziszowem Małopolskim. Interwencja Straży Ochrony Kolei przerwała te działania, które mogły doprowadzić do wykolejenia pociągu. Choć większość grupy zdołała uciec, jeden z 14-latków wpadł w ręce mundurowych i teraz za swoje czyny odpowie przed Policją.
Do incydentu doszło 13 maja 2026 roku na szlaku Ropczyce – Sędziszów Małopolski. Funkcjonariusze SOK prowadzili w tym czasie działania ukierunkowane na przeciwdziałanie aktom wandalizmu na obszarze kolejowym
- informuje Straż Ochrony Kolei.
W trakcie pełnienia służby funkcjonariusze dostrzegli grupę pięciu młodych osób, które dotarły w rejon torowiska na hulajnogach. Nieletni ci zajmowali się kładzeniem kamieni na szynach, co natychmiast przykuło uwagę patrolu.
Zatrzymany 14-latek
Funkcjonariusze nie zwlekali z reakcją i od razu przystąpili do działania. Po trwającym krótką chwilę pościgu udało im się zatrzymać jednego z nastolatków, którym okazał się 14-latek. Reszta uciekinierów zdołała zniknąć z oczu mundurowym, odjeżdżając z miejsca zdarzenia na hulajnogach elektrycznych.
Ujętego nieletniego przekazano policjantom z Komendy Powiatowej Policji w Ropczycach. Funkcjonariusze SOK usunęli kamienie z toru, przywracając pełne bezpieczeństwo ruchu kolejowego
- przekazuje SOK.
Informacja o całym zajściu została przekazana do dyspozytora rzeszowskiego Zakładu Linii Kolejowych, a sprawą zajmuje się obecnie Komenda Powiatowa Policji w Ropczycach. Straż Ochrony Kolei kładzie nacisk na fakt, że umieszczanie obiektów na torowisku niesie ze sobą ryzyko tragicznych skutków, zagrażając bezpośrednio pasażerom oraz obsłudze pociągów. Jednocześnie służby zwracają się z prośbą do rodziców, aby uświadamiali swoje dzieci o zasadach bezpieczeństwa i odpowiedzialności podczas przebywania w rejonie terenów kolejowych.
Komentarze (0)