Niedzielny popis bezmyślności na wylotówce z Rzeszowa. W niedzielę 13 września przed godziną 14 na ulicy Lwowskiej doszło do groźnej stłuczki, w której ranna została jedna osoba. Jak się okazało, sprawca miał sporo na sumieniu - co dokładnie wydarzyło się na trasie w stronę Łańcuta?
Przed godz. 14, dyżurny miejski otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na ul. Lwowskiej
- przekazuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
60-latek wjechał w tył Skody
Jak przekazuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, ze wstępnych ustaleń wynika, że 60-letni kierujący Renault, jechał w kierunku Łańcuta. Mężczyzna najprawdopodobniej nie zachował należytej ostrożności oraz bezpiecznego odstępu od poprzedzającego auta, w efekcie czego najechał na tył Skody.
Wskutek zdarzenia obrażeń doznała pasażerka Skody, która została przewieziona do szpitala
- informuje KMP Rzeszów.
60-latek był pijany
Z ustaleń rzeszowskiej komendy wynika, że kierowca renaulta był pijany - badanie alkomatem wykazało u niego prawie 0,6 promila alkoholu. Mundurowi od razu odebrali mu prawo jazdy, a po zakończeniu wstępnych czynności prosto z ulicy Lwowskiej przewieźli go do policyjnej celi, gdzie spędził resztę nocy.
Komentarze (0)