Hulajnogi elektryczne to bez wątpienia świetny środek transportu, który rewolucjonizuje miejską logistykę i pozwala błyskawicznie ominąć poranne korki. W Rzeszowie i powiecie rzeszowskim stały się jednak prawdziwą plagą - głównie za sprawą osób, które korzystają z nich bez wyobraźni i znajomości podstawowych przepisów. Zamiast ułatwieniem, chaotyczna i zbyt szybka jazda po chodnikach staje się co weekend realnym zagrożeniem dla pieszych.
W sobotę i niedzielę na terenie Rzeszowa i powiatu rzeszowskiego prowadzone były działania „Hulajnoga Elektryczna”. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie oraz funkcjonariusze wszystkich podległych komisariatów i posterunków, skontrolowali łącznie 92 użytkowników hulajnóg elektrycznych
- informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Poprawa bezpieczeństwa oraz egzekwowanie przestrzegania przepisów
Mundurowi bez pobłażliwości prześwietlali każdy manewr cyfrowych jednośladów. Pod szczególnym nadzorem znalazły się kluczowe grzechy kierowców: bezprawne ścięcie pasów, niebezpieczna jazda po chodnikach oraz stwarzanie zagrożenia na jezdni. Policjanci bezwzględnie wyłapywali też tych, którzy z jednośladów robili sobie dwuosobowe taksówki.
W trakcie działań funkcjonariusze skontrolowali 92 osoby i ujawnili 62 naruszenia przepisów. Wśród nich było m.in. 12 przypadków jazdy hulajnogą elektryczną wzdłuż przejścia dla pieszych, 14 przypadków nie poruszania się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego oraz 3 przypadki przewożenia innej osoby
- przekazuje KMP Rzeszów.
Na liście wykroczeń znalazły się także dwa przypadki nielegalnego wjazdu na jezdnię oraz zatrzymanie dziecka poniżej 13. roku życia, które w ogóle nie powinno kierować takim pojazdem. Bilans interwencji zakończył się bezpardonowo: funkcjonariusze wystawili 27 mandatów, 28 osób pouczyli, a w przypadku 7 najpoważniejszych naruszeń skierowali sprawy bezpośrednio do sądu.
Policjanci przypominają, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych są uczestnikami ruchu drogowego i mają obowiązek przestrzegania obowiązujących przepisów
- wyjaśnia rzeszowska policja.
Komentarze (0)