Czwartek, 5 marca, przyniósł fatalne wieści dla kierowców podróżujących przez stolicę Podkarpacia. Jeszcze przed godziną 9:00, w szczycie porannego ruchu, na głównych arteriach miasta doszło do serii zdarzeń drogowych, które niemal całkowicie sparaliżowały przejazd przez kluczowe węzły komunikacyjne.
Zdarzenie na DK94
Poważne utrudnienia wystąpiły na trasie DK94, około godziny 8.30, gdzie na wysokości centrum handlowego Auchan, na pasie w kierunku centrum Rzeszowa, doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Prawdopodobnie doszło tam do najechania na tył pojazdu poprzedzającego. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe – oprócz policji, która zabezpieczała teren interweniował zespół ratownictwa medycznego. Obecność karetki i rozbite pojazdy blokujące pas ruchu sprawiły, że wjazd do miasta od strony wschodniej został drastycznie spowolniony.
Kolizja na Armii Krajowej
Niemal w tym samym czasie, przed godziną 9:00, do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia doszło na alei Armii Krajowej. Na pasie w kierunku skrzyżowania z aleją Niepodległości zderzyły się trzy samochody osobowe. Scenariusz był prawdopodobnie zbliżony do kolizji pod Auchan – wstępne informacje wskazują na klasyczne, łańcuchowe najechanie na tył pojazdów poprzedzających. Siła uderzenia była na tyle duża, że uszkodzone auta skutecznie zablokowały przejazd jedną z najważniejszych arterii miasta, zmuszając kierowców do szukania alternatywnych tras w porannym szczycie.
Zdarzenie na Sikorskiego
Poranek na rzeszowskiej ulicy Sikorskiego nie należał do spokojnych. Około godziny 7:30, w samym szczycie komunikacyjnym, doszło do groźnie wyglądającej kolizji dwóch samochodów osobowych.
Jak relacjonują naoczni świadkowie zdarzenia, zawiniła chwila nieuwagi podczas wykonywania manewru. Kierujący Oplem, skręcając, zignorował przepisy o pierwszeństwie przejazdu, co doprowadziło do nieuniknionego zderzenia z jadącym prawidłowo Seatem.
Roboty drogowe na Niepodległości
Kierowcy poruszający się po Rzeszowie muszą uzbroić się w cierpliwość – to już trzecia doba z rzędu, kiedy aleja Niepodległości staje się wąskim gardłem. W związku z prowadzonymi robotami drogowymi, prawy pas ruchu w kierunku skrzyżowania z aleją Armii Krajowej pozostaje wyłączony z użytku.
Zablokowany odcinek powoduje znaczne spiętrzenie aut, szczególnie w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. Drogowcy wciąż pracują na miejscu, a zdezorientowani kierowcy zmuszeni są do gwałtownego zjeżdżania na lewy pas, co tylko potęguje korki w tej części miasta. Jeśli macie taką możliwość – omijajcie ten rejon szerokim łukiem!
Komentarze (0)