reklama

Wpadka 43-latka na al. Batalionów Chłopskich. Ukrainiec ścigany przez Interpol zatrzymany w Rzeszowie

Opublikowano:
Autor:

Wpadka 43-latka na al. Batalionów Chłopskich. Ukrainiec ścigany przez Interpol zatrzymany w Rzeszowie - Zdjęcie główne
Autor: Maciej Prokop | Opis: Zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościKoniec wielkiej ucieczki 43-letniego hakera, który przez trzy lata wodził za nos służby w 196 krajach. Roman S., ścigany czerwoną notą Interpolu, wpadł podczas rutynowej kontroli drogowej na al. Batalionów Chłopskich w Rzeszowie. Teraz o losie członka międzynarodowej grupy przestępczej zdecyduje procedura ekstradycyjna.
reklama

Wtorkowe popołudnie na alei Batalionów Chłopskich nie zapowiadało nadzwyczajnych wydarzeń, dopóki policjanci z rzeszowskiej komendy nie zatrzymali do kontroli srebrnej mazdy. To, co miało być rutynowym sprawdzeniem dokumentów w ramach akcji „Poszukiwany”, błyskawicznie przerodziło się w sukces na skalę międzynarodową. Gdy dane 43-letniego kierowcy trafiły do systemu, na ekranach monitorów zaświecił się najwyższy stopień alarmu – czerwona nota Interpolu.

Sąd Okręgowy w Rzeszowie, na posiedzeniu w dniu 30 stycznia 2026 r., uwzględnił w całości wniosek Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie i zastosował wobec 43-letniego obywatela Ukrainy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 40 dni, na podstawie art. 605 § 2 kodeksu postępowania karnego

reklama

- informuje rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Rzeszowie, Krzysztof Ciechanowski.

Bezprawne uzyskanie dostępu do systemu informatycznego

Lista zarzutów ciążących na Romanie S. jest długa i niezwykle poważna. Choć przestępstwa popełniono na Ukrainie, ich polskie odpowiedniki nie pozostawiają złudzeń co do charakteru jego działalności: mowa o udziale w zorganizowanej grupie przestępczej, hakerskich włamaniach do systemów informatycznych oraz szeroko zakrojonych oszustwach. W polskim porządku prawnym czyny te są ścigane z surowością, odpowiadając artykułom dotyczącym mafijnych struktur i cyberprzestępczości.

Roman S., przesłuchany w charakterze podejrzanego, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Na obecnym etapie postępowania treść tych wyjaśnień nie może zostać ujawniona z uwagi na dobro prowadzonego postępowania

reklama

- przekazuje Krzysztof Ciechanowski.

Dalsze losy 43-latka zależą od sprawności dyplomatycznych procedur. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie pozostaje w gotowości, oczekując na formalny wniosek o wydanie podejrzanego, który muszą przesłać właściwe władze Ukrainy

Zatrzymanie 43-letniego obywatela Ukrainy

Rutynowa kontrola drogowej mazdy na alei Batalionów Chłopskich w Rzeszowie zakończyła się spektakularnym sukcesem mundurowych. To właśnie tam, 27 stycznia tuż po godzinie 16.00, rzeszowscy policjanci działający w ramach akcji „Poszukiwany” namierzyli i zatrzymali 43-letniego obywatela Ukrainy.

W toku sprawdzania danych w policyjnych systemach informatycznych ustalono, że mężczyzna był poszukiwany na podstawie czerwonej noty Interpolu. Od blisko trzech lat ukrywał się on przed wymiarem sprawiedliwości w związku z podejrzeniem popełnienia na terytorium Ukrainy, działając w ramach zorganizowanej grupy przestępczej

reklama

- tłumaczy rzecznik.

Czerwona nota Interpolu

Czerwona nota Interpolu to najwyższy stopień międzynarodowego alarmu, który sprawia, że dla przestępcy świat staje się bardzo mały. Dzięki temu instrumentowi, Roman S. był namierzany w aż 196 krajach członkowskich organizacji, co ostatecznie doprowadziło do jego wpadki w Rzeszowie. Stawka jest wysoka – ukraiński wymiar sprawiedliwości przewiduje za przypisane mu czyny karę sięgającą nawet 12 lat więzienia.

 

 

 

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo