Nie każdy funkcjonariusz nosi policyjny mundur, ale każdy doskonale wie, na czym polega prawdziwa odpowiedzialność i oddanie służbie. Po niemal dwóch dekadach intensywnej pracy z szeregami podkarpackiej policji żegna się jeden z najbardziej zasłużonych czworonożnych patronów bezpieczeństwa.
Jak informuje Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie, koń służbowy Winston z Ogniwa Konnego Wydziału Prewencji KWP oficjalnie zakończył swoją misję i udał się na zasłużoną emeryturę.
Od bieszczadzkich szlaków po granicę z Białorusią
Winston zasilił podkarpacki garnizon w 2009 roku. Jak przekazuje rzeszowska komenda wojewódzka, to jeden z niewielu koni policyjnych, które swoją służbę rozpoczynały jeszcze w Myczkowie w powiecie bieszczadzkim, skąd zostały później przeniesione do obecnego miejsca pensjonowania.
Przez lata swojej pracy zwierzę brało udział w najbardziej wymagających działaniach na terenie całego regionu i kraju. Jak podaje KWP w Rzeszowie, Winston był niezastąpiony przy zabezpieczaniu imprez masowych, niebezpiecznych manifestacji oraz meczów Pucharu Polski. Stalowe nerwy i bezwzględne opanowanie wykazał również w trakcie trudnych działań na granicy polsko-białoruskiej. Reprezentował także podkarpackich mundurowych na zawodach jeździeckich.
Trafił w ręce dawnego partnera z patrolu
przedstawiciele KWP w Rzeszowie podkreślają, że policyjna służba zwierzęcia to nie tylko patrole, ale przede wszystkim żmudny codzienny trening i budowanie pełnego zaufania między nim a jeźdźcem. Winston przez 17 lat odznaczał się nienagannym zdrowiem, niezwykłą siłą oraz olbrzymim spokojem w sytuacjach zagrożenia.
Z dniem 30 października weteran został oficjalnie wycofany z użycia. Jak informuje podkarpacka policja, koń nie trafi jednak do obcych ludzi – jego nowym opiekunem na emeryturze został były policjant-jeździec, z którym Winston przez lata tworzył zgrany duet na służbie.
Komentarze (0)