Szalał na Krakowskiej mimo zakazu, inny pędził niemal z dwoma promilami. Zdradził ich pośpiech

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Szalał na Krakowskiej mimo zakazu, inny pędził niemal  z dwoma promilami. Zdradził ich pośpiech - Zdjęcie główne
Autor: KMP Rzeszów | Opis: Jeden kierował po alkoholu, drugi na zakazie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościZbyt mocne wciśnięcie gazu zakończyło się dla nich całkowitym fiaskiem. W ręce rzeszowskiej drogówki wpadł 69-letni senior pędzący z niemal dwoma promilami oraz 37-latek, który piratował na ulicy Krakowskiej mimo sądowego zakazu. Obaj nieodpowiedzialni kierowcy staną teraz przed sądem.
reklama

Zbyt głębokie wciskanie pedału gazu zakończyło się fatalnie dla dwóch nieodpowiedzialnych kierowców. Jak przekazuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, patrole drogówki wyeliminowały z ruchu mężczyzn, którzy w ogóle nie powinni znaleźć się za kierownicą.

Senior pędził przez Wólkę Niedźwiecką. Miał niemal dwa promile

Do pierwszego zdarzenia doszło w poniedziałkowy poranek, tuż po godzinie 10:00 w miejscowości Wólka Niedźwiecka. Uwaga funkcjonariuszy rzeszowskiej drogówki zwróciła pędząca toyota. Pomiar prędkości nie pozostawiał złudzeń – kierujący przekroczył dopuszczalny limit o 25 km/h. Mundurowi natychmiast dali mu jasny sygnał do zatrzymania się.

Gdy auto zjechało na pobocze, a siedzący za kierownicą 69-latek opuścił szybę, policjanci od razu wyczuli mocny odór alkoholu. Badanie alkomatem wykazało u seniora aż 1,78 promila alkoholu w organizmie. Jak informuje KMP w Rzeszowie, mężczyzna za popełnione przestępstwo drogowe został natychmiast zatrzymany i odwieziony prosto do policyjnej izby zatrzymań. W najbliższym czasie usłyszy zarzuty, a oprócz kary za jazdę po pijacku poniesie konsekwencje za zbyt szybką jazdę.

reklama

Szalał na ulicy Krakowskiej bez kierunkowskazów

Niedługo później, przed godziną 13:00, kolejnego sprawcę namierzyli policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, którzy patrolowali ulicę Krakowską. Ich uwagę przykuł citroen, którego kierowca nie dość, że jechał agresywnie i za szybko, to przy zmianie pasów ruchu całkowicie ignorował używanie kierunkowskazów.

Urządzenie pomiarowe wykazało, że na odcinku z ograniczeniem do 50 km/h auto gnało aż 82 km/h. Jak wskazuje KMP w Rzeszowie, prawdziwe kłopoty kierowcy zaczęły się jednak dopiero podczas weryfikacji jego danych w policyjnym systemie. Wyszło wówczas na jaw, że 37-latek posiada aktywny, sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Zamiast zwykłego mandatu za przekroczenie prędkości o 32 km/h w terenie zabudowanym, 37-latek odpowie przed sądem za popełnienie przestępstwa niestosowania się do wyroku.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo