Rondo Kuronia to od lat jeden z najtrudniejszych punktów na komunikacyjnej mapie Rzeszowa. Codzienne zatory na trasie w stronę autostrady A4 i drogi ekspresowej S19 spędzają sen z powiek tysiącom kierowców. Miasto zapowiada jednak koniec tego drogowego koszmaru – urzędnicy przygotowali konkretne rozwiązanie, które ma raz na zawsze „odetkać” ten strategiczny węzeł.
Co tam się zmieni?
Jak podaje Urząd Miasta, w tym miejscu zaplanowano budowę dwóch dedykowanych bypassów. Pierwszy z nich umożliwi płynny przejazd od ronda Pobitno prosto w stronę węzłów S19 i A4. Drugi natomiast ułatwi życie kierowcom zjeżdżającym z autostrady, którzy planują skręt w ulicę Rzecha. Obecnie trwają już prace nad przygotowaniem przetargu, który wyłoni twórców dokumentacji projektowej dla tej inwestycji.
Komentarze (0)