Rzeszów, stolica Podkarpacia, może już wkrótce zagrać pierwszoplanową rolę w międzynarodowej produkcji serialowej. Choć negocjacje z producentami wciąż trwają, zapowiedzi płynące z ratusza sugerują projekt o dużym rozmachu, który ma szansę znacząco wpłynąć na wizerunek miasta.
Kryminał inspirowany rzeczywistością
Planowana produkcja nie będzie dokumentem, lecz serialem sensacyjno-kryminalnym, luźno opartym na realnych wydarzeniach. Twórcy mają czerpać z faktycznej, strategicznej roli Rzeszowa po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie, czyniąc z miasta ważny element fabuły.
Będzie to serial sensacyjny, osadzony w prawdziwym kontekście. Chcemy pokazać Rzeszów jako bohatera historii
– zapowiadał na antenie TVP prezydent miasta, Konrad Fijołek.
Pierwsze efekty już w tym roku
Jak zdradził prezydent, prace koncepcyjne są już zaawansowane. Jeśli rozmowy zakończą się sukcesem, pierwsze zdjęcia mogą zostać zrealizowane jeszcze w tym roku.
Pracujemy intensywnie i w przyszłym roku pojawią się pierwsze kroki, które pokażą Rzeszów jako bohatera serialu
– podkreśla Konrad Fijołek.
Na razie ratusz konsekwentnie unika ujawniania konkretów. Rzeczniczka prezydenta Marzena Kłeczek-Krawiec potwierdza jedynie, że odbyły się pierwsze rozmowy, ale nie może podać więcej szczegółów.
Rzeszów już bywał planem filmowym
Miasto ma doświadczenie we współpracy z branżą filmową. W 2010 roku Rzeszów był planem serialu „1920. Wojna i miłość”, za co samorząd zapłacił 700 tys. zł. W kolejnych latach pojawiał się także w filmach familijnych, m.in. „Władcy Przygód. Stąd do Oblivio”, oraz w licznych teledyskach, w tym w popularnej „Bałkanicy”.
Rzeszów regularnie gości również w produkcjach telewizyjnych. Ostatnio, pod koniec 2025 roku, miasto było tłem dla „Wielkiego Kolędowania z Polsatem”, co po raz kolejny przypomniało o jego medialnym potencjale.
Nowy rozdział w promocji miasta
Zapowiadany serial ma jednak znacznie większe ambicje niż dotychczasowe projekty. Jeśli plany się powiodą, Rzeszów może stać się rozpoznawalnym bohaterem sensacyjnej historii, trafiającej do widzów na całym świecie – i otworzyć nowy rozdział w swojej filmowej historii.
Komentarze (0)