reklama

W nocy pijany, sam pod ścianą budynku na Lubelskiej. Granica między życiem a tragedią była tej nocy bardzo cienka...

Opublikowano:
Autor:

W nocy pijany, sam pod ścianą budynku na Lubelskiej. Granica między życiem a tragedią była tej nocy bardzo cienka... - Zdjęcie główne
Autor: Maciej Prokop | Opis: Zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościJeden telefon na numer 112 wystarczył, by zapobiec tragedii na ulicach Rzeszowa. Dzisiejszej nocy, przy ujemnej temperaturze, kompletnie pijany i wychłodzony 23-latek siedział bezwładnie na chodniku przy ul. Lubelskiej. Dzięki czujności przechodnia, który nie zignorował niepokojącego widoku, młody mężczyzna zamiast na mrozie, spędził noc bezpiecznie w izbie wytrzeźwień.
reklama

Gdyby nie reakcja przypadkowego świadka, ten poniedziałkowy wieczór mógł zakończyć się tragicznie. Tuż przed północą, na skrzyżowaniu ulic Lubelskiej i Trembeckiego w Rzeszowie, o ścianę budynku opierał się 23-letni mężczyzna. Choć siarczyste mrozy odpuściły, ujemna temperatura w połączeniu z niemal 3 promilami alkoholu w organizmie stała się dla niego śmiertelną pułapką. Gdy na miejsce dotarli policjanci, młody mieszkaniec powiatu był już mocno wychłodzony i kompletnie nie wiedział, gdzie się znajduje.

W poniedziałek przed północą, dyżurny miejski, za pośrednictwem numeru alarmowego 112, otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, którego życie mogło być zagrożone

- informuje KMP Rzeszów.

reklama

W nocy na Lubelskiej

Niepokojący widok zastał zgłaszającego w pobliżu zbiegu ulic Lubelskiej i Trembeckiego. Przy ścianie jednego z budynków, bezpośrednio na chodniku, siedział mężczyzna. Choć świadek nie był w stanie samodzielnie ocenić stanu jego zdrowia ani przyczyny tej sytuacji, ujemna temperatura i nienaturalna pozycja siedzącego sprawiły, że natychmiast zaalarmował służby.

Policjanci, którzy pojechali na miejsce ustalili, że 23-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego był wychłodzony i nietrzeźwy. Miał ponad 2,8 promila alkoholu w swoim organizmie. Miał też problemy z poruszaniem się i nie wiedział, gdzie się znajduje

- przekazuje rzeszowska policja.

Noc spędzona w izbie wytrzeźwień okazała się dla 23-latka bezpiecznym schronieniem, po tym jak funkcjonariusze zdecydowali o jego przewiezieniu do placówki. Bardzo prawdopodobne, że to właśnie czujność osoby, która wybrała numer 112, uratowała młodego mężczyznę przed tragicznym w skutkach wychłodzeniem organizmu.

reklama

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo