reklama

Ukradli saszetkę z brzegu rzeki i ściągnęli na siebie ogromne kłopoty. Spektakularny finał akcji

Opublikowano:
Autor:

Ukradli saszetkę z brzegu rzeki i ściągnęli na siebie ogromne kłopoty. Spektakularny finał akcji - Zdjęcie główne
Autor: Canva | Opis: Zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMoment roztargnienia nad rzeką Tanew uruchomił prawdziwą lawinę zdarzeń. Zaczęło się od skradzionej z brzegu saszetki, a skończyło na przejęciu ponad 200 gramów narkotyków i zatrzymaniu poszukiwanego listem gończym uciekinier.
reklama

Sielankowy wypoczynek nad brzegiem rzeki Tanew w jednej chwili zamienił się w prawdziwy koszmar dla dwojga mieszkańców gminy Ulanów. Wystarczył moment roztargnienia, by z brzegu bezpowrotnie zniknęły ich cenne rzeczy osobiste. Poszkodowani natychmiast zaalarmowali niżańskich policjantów, nie podejrzewając nawet, że to z pozoru klasyczne przywłaszczenie uruchomi prawdziwą lawinę zaskakujących zdarzeń. Rutynowe śledztwo błyskawicznie doprowadziło mundurowych do tajemniczej skrytki w głębi lasu, a finał całej akcji przyniósł odkrycie znacznie cięższego przestępstwa oraz niespodziewane zatrzymanie człowieka, na którego od dawna czekały już więzienne kraty.

reklama

Końcem czerwca, niżańscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży saszetki wraz z zwartością. Jak ustalili, dwoje mieszkańców gminy Ulanów wypoczywało nad rzeką Tanew w Ulanowie

- informuje KPP Nisko.

Wystarczył zaledwie krótki moment, w którym urlopowicze spuścili z oczu swój prywatny ekwipunek ulokowany przy samej wodzie. Gdy ponownie pojawili się na brzegu, po ich własności nie było już ani śladu. Łupem bezczelnych złodziei padła saszetka, w której wnętrzu znajdowały się dwa smartfony, karty płatnicze oraz kluczowe dokumenty tożsamości. Pokrzywdzeni mieszkańcy wyliczyli, że w wyniku tego zuchwałego przywłaszczenia ponieśli straty finansowe opiewające na ponad 4 tysiące złotych.

reklama

Poszukiwania sprawców

Analiza zebranych informacji pozwoliła mundurowym na wytypowanie osób, które mogły stać za tym zuchwałym przywłaszczeniem. Śledczy skierowali swoje podejrzenia w stronę dwojga mieszkańców Rudnika nad Sanem: 29-letniej kobiety oraz 32-letniego mężczyzny. Jak informuje KPP Nisko, intuicja policjantów okazała się bezbłędna. Duet ten bezwzględnie wykorzystał ułamek sekundy, w którym leżąca na brzegu saszetka pozostała bez jakiejkolwiek opieki. Po zebraniu jednoznacznych dowodów oboje podejrzani zostali zatrzymani przez policję.

Podczas przeszukania, w miejscu ich zamieszkania, funkcjonariusze znaleźli środki odurzające w ilości blisko 213 gramów. W toku podjętych czynności, dzielnicowy z Komisariatu Policji w Rudniku nad Sanem odnalazł skradzione rzeczy. Podejrzani ukryli je w lesie

reklama

- przekazuej KPP Nisko.

Rozplątując kolejne wątki tej historii, niżańscy stróże prawa trafili na ślad trzeciego wspólnika, którym okazał się 36-letni mieszkaniec Niska. Mężczyzna ten postanowił zarobić na cudzej krzywdzie i próbował upłynnić część przedmiotów zdobytych w wyniku kradzieży nad rzeką. Podczas jego zatrzymania policjanci przeżyli jednak spore zaskoczenie. Okazało się, że amator szybkiego zysku jest ścigany listem gończym i powinien od dawna przebywać w zakładzie karnym, gdzie czeka na niego roczna odsiadka. Finał nadrzecznego incydentu okazał się bezwzględny dla wszystkich zaangażowanych w ten proceder. Złodziejski duet odpowie przed sądem zarówno za samo przywłaszczenie saszetki, jak i za posiadanie pokaźnego zapasu zabronionych substancji. Z kolei starszy z mężczyzn usłyszał zarzut paserstwa. Za popełnione przestępstwa całe trio może spędzić za kratami nawet do 5 lat.

reklama

 

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo