Myśleli, że są bezkarni, a ich sprytny plan oparty na łzach i fałszywych historiach zapewni im łatwy zysk. Rzeszowscy kryminalni pokazali jednak, że na oszustów działających „pod legendą” nie ma mocnych. W ręce policjantów wpadł kolejny kurier wyłudzający oszczędności życia oraz jego wspólnik, u którego podczas przeszukania wyszły na jaw zupełnie inne, poważne przestępstwa.
64-latka odebrała telefon. Oszustka, z którą rozmawiała wmówiła jej, że jest jej siostrą. Spowodowała wypadek i potrzebowała 180 tysięcy złotych na kaucję, aby nie trafić do więzienia
- informuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy KMP Rzeszów.
Skuszona zmyśloną historią kobieta wpuściła do swojego mieszkania obcego mężczyznę, któremu przekazała aż 17 400 dolarów. O tym, że padła ofiarą bezwzględnego oszustwa, dowiedziała się dopiero kolejnego dnia podczas rozmowy z prawdziwą krewną.
Zatrzymanie oszusta
Gdy tylko sprawa wyszła na jaw, rzeszowscy kryminalni natychmiast ruszyli do pracy. Błyskawicznie namierzyli podejrzanego, który odebrał gotówkę od poszkodowanej. Szybko wyszło na jaw, że rzeszowski incydent nie był jedyny – dokładnie tego samego dnia w Mielcu ten sam mężczyzna przejął kolejne 30 tysięcy złotych od innego oszukanego seniora.
18-latek został przez nich zatrzymany kilka dni później w Sandomierzu. Po tym jak został przewieziony do komendy w Rzeszowie, policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego przedstawili mu dwa zarzuty dotyczące wprowadzenia w błąd mieszkanki Rzeszowa i mieszkańca Mielca. Rzeszowski sąd tymczasowo aresztował go na 3 miesiące
- wyjaśnia podkomisarz Magdalena Żuk.
Zatrzymanie kuriera nie zamknęło jednak policyjnego śledztwa. Skrupulatna analiza każdego zebranego dowodu oraz determinacja kryminalnych doprowadziły ich do kolejnego podejrzanego - mężczyzny, który nie tylko pomagał 18-latkowi, ale także kierował jego przestępczymi krokami.
Zatrzymanie kolejnej osoby
Śledczy nie poprzestali na ujęciu młodego kuriera. Dokładne sprawdzenie wszystkich dowodów i nieustępliwość funkcjonariuszy pozwoliły namierzyć wspólnika, który nie tylko wspierał 18-latka, ale wręcz koordynował jego nielegalne działania.
22-latek został przewieziony do Rzeszowa. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy zezwolił na to, aby usłyszał zarzut oszustwa popełnionego wspólnie z 18-latkiem i innymi, nieustalonymi osobami na szkodę pokrzywdzonych z Rzeszowa i Mielca. Nie uniknie także odpowiedzialności karnej za posiadanie 170 paczek papierosów bez wymaganych polskich znaków akcyzy oraz posiadania substancji zabronionych
- informuje rzecznik rzeszowskiej policji.
Decyzją Sądu Rejonowego w Rzeszowie, podjętą w piątek na wniosek tamtejszej prokuratury rejonowej, 22-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.
Komentarze (0)