Ruch Narodowy w Rzeszowie rozpoczyna zbiórkę podpisów pod dwiema obywatelskimi inicjatywami uchwałodawczymi. Pierwsza zakłada zakończenie współpracy partnerskiej miasta z siedmioma ukraińskimi samorządami, druga wprowadzenie bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską dla żołnierzy Wojska Polskiego oraz weteranów. Autorzy projektów przekonują, że ich propozycje są odpowiedzią na prowadzoną przez część ukraińskich samorządów politykę historyczną oraz obecne zasady przyznawania ulg w rzeszowskiej komunikacji miejskiej.
Obie inicjatywy zostały zaprezentowane podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez działaczy Ruchu Narodowego w Rzeszowie. Organizacja poinformowała o powołaniu dwóch Komitetów Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej, które rozpoczęły zbiórkę podpisów niezbędnych do skierowania projektów pod obrady Rady Miasta Rzeszowa.
Chcą zakończenia współpracy z siedmioma miastami
Pierwszy projekt uchwały zakłada zerwanie partnerstwa Rzeszowa z siedmioma ukraińskimi miastami: Lwowem, Iwano-Frankiwskiem, Łuckiem, Chersoniem, Konotopem, Czernihowem oraz Truskawcem.
Zdaniem autorów projektu współpraca samorządowa nie powinna być kontynuowana z miastami, które – jak twierdzą – prowadzą politykę historyczną polegającą na upamiętnianiu działaczy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Konferencję otworzył prezes Ruchu Narodowego Rzeszów Tomasz Lęcznar.
W tych miastach cały czas szerzony jest kult Bandery, gloryfikowany jest Stepan Bandera. Mamy tam do czynienia z kultem UPA.
– powiedział.
Jak zaznaczył, przygotowany projekt uchwały ma być reakcją na działania podejmowane przez samorządy partnerskie.
Uważamy, że niegodne jest partnerstwo nieoparte na prawdzie historycznej. Przygotowaliśmy projekt uchwały zrywający stosunki partnerskie z tymi miastami.
– podkreślił Tomasz Lęcznar.
Według autorów inicjatywy współpraca mogłaby zostać wznowiona dopiero po zaprzestaniu – jak wskazują – gloryfikowania Stepana Bandery oraz działaczy OUN i UPA w przestrzeni publicznej tych miast.
Ruch Narodowy: „Mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce”
W rozmowie z Rzeszów24.info prezes Ruchu Narodowego Rzeszów Tomasz Lęcznar przekonuje, że obie inicjatywy są odpowiedzią na brak działań władz państwowych i samorządowych.
Gdy zawodzi rząd, gdy zawodzi samorząd, to mieszkańcy jako wspólnota narodowa biorą sprawy w swoje ręce. To właśnie przez bierność samorządu z Konradem Fijołkiem na czele rozpoczęliśmy dwie obywatelskie inicjatywy uchwałodawcze. Walcząc o godność naszych przodków, ofiar pomordowanych podczas ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, domagamy się zerwania współpracy z ukraińskimi miastami partnerskimi, w których nadal żywy jest kult Bandery i OUN-UPA.
– mówi Tomasz Lęcznar.
Jak dodaje, podczas konferencji działacze przedstawili jedynie część przykładów, które – w ich ocenie – świadczą o obecności symboli i upamiętnień związanych z OUN i UPA w miastach partnerskich Rzeszowa.
Na konferencji pokazaliśmy jedynie kroplę w morzu przykładów. Przedstawiliśmy fotografie pomników Bandery oraz nazw ulic i miejsc publicznych odwołujących się do działaczy OUN i UPA. Uważamy, że dopóki taka polityka historyczna jest prowadzona, partnerstwo z tymi miastami nie powinno być kontynuowane.
– podkreśla prezes Ruchu Narodowego Rzeszów.
Darmowa komunikacja dla żołnierzy i weteranów
Drugim projektem jest uchwała dotycząca zmian w systemie ulg obowiązujących w rzeszowskiej komunikacji miejskiej.
Ruch Narodowy proponuje, aby z bezpłatnych przejazdów mogli korzystać żołnierze Wojska Polskiego – zarówno zawodowi, jak i niezawodowi – oraz weterani misji zagranicznych i weterani poszkodowani.
Druga inicjatywa uchwałodawcza to darmowa komunikacja miejska dla żołnierzy zawodowych, dla żołnierzy niezawodowych, dla weteranów misji zagranicznych i dla weteranów poszkodowanych – mówił podczas konferencji Tomasz Lęcznar.
W rozmowie z naszą redakcją podkreślił, że projekt ma zmienić obecne zasady obowiązujące w komunikacji miejskiej.
Samorząd od lat finansuje darmowe przejazdy dla mieszkańców miast partnerskich. Uważamy, że w pierwszej kolejności takie wsparcie powinno przysługiwać żołnierzom Wojska Polskiego – zarówno zawodowym, jak i niezawodowym – oraz weteranom. To oni odpowiadają za bezpieczeństwo państwa i są gotowi do obrony Rzeczypospolitej, Liczymy, że mieszkańcy Rzeszowa poprą obie obywatelskie inicjatywy i pomogą skierować je pod obrady Rady Miasta.
– mówi Tomasz Lęcznar.
Prezes Ruchu Narodowego zwrócił również uwagę, że podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa o wprowadzenie bezpłatnej komunikacji dla żołnierzy miał apelować szef Wojskowego Centrum Rekrutacji w Rzeszowie, płk Artur Chapski.
Dziś na sesji okazało się, że o takie rozwiązanie od ponad dwóch lat zabiega płk Artur Chapski, szef Ośrodka Zamiejscowego WCR w Rzeszowie. Jego wypowiedź nie została jednak w żaden sposób skomentowana przez radnych ani prezydenta miasta. Skoro samorząd znów zawodzi, jako mieszkańcy Rzeszowa podejmujemy działanie i liczymy na wsparcie naszych inicjatyw przez żołnierzy posiadających czynne prawo wyborcze do Rady Miasta
– dodaje.
Krytyka polityki historycznej Ukrainy
Podczas konferencji przedstawiciele Ruchu Narodowego szeroko odnosili się do kwestii pamięci historycznej oraz relacji polsko-ukraińskich.
Waldemar Lewko przekonywał, że w miastach partnerskich Rzeszowa znajdują się pomniki, nazwy ulic i place upamiętniające Stepana Banderę, Romana Szuchewycza oraz działaczy OUN i UPA.
W trzech centrach miast stoją ogromne monumenty Stepana Bandery. Za rządów prezydenta Konrada Fijołka podpisano trzy umowy partnerskie – z Czernihowem w 2022 roku oraz z Chersoniem i Konotopem w 2023 roku. Są tam ulice i skwery nazwane imionami bohaterów UPA, OUN czy Romana Szuchewycza. Domagamy się, żeby miasto zerwało stosunki partnerskie do czasu, aż ta sytuacja zostanie rozwiązana i zakończy się kult Bandery w tych miastach
– mówił.
Do relacji polsko-ukraińskich odniósł się także Michał Kołodziej.
Żądamy odesłania tych odznaczeń jako dowodu potępienia polityki prowadzonej przez Kijów. Trzeba zacząć nazywać rzeczy po imieniu. Za zbrodnię wołyńską dokonali Ukraińcy, tak jak za Holokaust odpowiedzialni są Niemcy
– powiedział.
Podczas konferencji działacze postulowali również pełne odblokowanie ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej na terytorium Ukrainy.
„Nie może być różnych standardów pamięci”
Do kwestii pamięci historycznej odniósł się również Rafał Kozicki, który porównał reakcję społeczności międzynarodowej na wydarzenia w Buczy z pamięcią o ofiarach rzezi wołyńskiej.
Kiedy świat zobaczył obrazki z Buczy, nastąpiło totalne oburzenie. Tych standardów przez dziesięciolecia nie doczekali mieszkańcy Wołynia. W Buczy zginęło 57 osób. W wiosce mojej babci – Rudce, która już nie istnieje – zginęły 62 osoby
Z kolei Oskar Wanat przekonywał, że relacje pomiędzy Polską i Ukrainą powinny opierać się na wzajemności.
Czy partnerstwo powinno polegać na tak asymetrycznych relacjach, że jedna strona rzuca wszystko do bezinteresownej pomocy, a druga tak naprawdę upokarza tego darczyńcę, czcząc bohaterów, którzy wymordowali 100 tysięcy naszych przodków?
– pytał.
Teraz czas na podpisy mieszkańców
Aby projekty mogły zostać skierowane pod obrady Rady Miasta Rzeszowa, pod każdym z nich musi zostać zebranych co najmniej 300 podpisów mieszkańców posiadających czynne prawo wyborcze do Rady Miasta Rzeszowa.
Działacze zapowiedzieli, że w najbliższych dniach rozpoczną zbiórkę podpisów w różnych częściach miasta. Zachęcają mieszkańców do wsparcia obu inicjatyw.
Na zakończenie konferencji zaprosili również do udziału w Marszu Pamięci, który odbędzie się 11 lipca. Uroczystości rozpoczną się o godz. 19.00 mszą świętą w kościele farnym w Rzeszowie. Następnie uczestnicy przejdą ulicami miasta, oddając hołd ofiarom zbrodni wołyńskiej.
Jeżeli komitetom uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów, oba projekty trafią pod obrady Rady Miasta Rzeszowa, która zdecyduje o ich dalszych losach.
Komentarze (0)