Dzisiejszy poranek, 7 lipca na drodze wojewódzkiej nr 881 przyniósł bardzo groźne zdarzenie drogowe. Jeden z samochodów osobowych nagle wypadł z trasy i gwałtownie dachował w przydrożnym rowie. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, a jedna osoba ucierpiała i została przewieziona do szpitala. Co doprowadziło do tak niebezpiecznego finału porannej podróży?
Do zdarzenia doszło dzisiaj rano w Soninie. Przed godz. 7, policjanci otrzymali zgłoszenie o dachowaniu samochodu osobowego na drodze wojewódzkiej nr 881. Z przekazanych informacji wynikało, że w zdarzeniu ranna została jedna osoba
- informuje KPP Łańcut.
Kierująca trafiła do szpitala
Wysłani na miejsce mundurowi w pełni potwierdzili niepokojące zgłoszenie. Jak przekazuje Komenda Powiatowa Policji w Łańcucie, w stronę miasta zmierzała właśnie Honda, za której kierownicą siedziała 29-letnia mieszkanka powiatu przeworskiego. Z ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy wynika, że kluczowym czynnikiem było tutaj najprawdopodobniej niedostosowanie prędkości do aktualnej sytuacji na trasie. To właśnie przez to młoda kobieta na zdradliwej, śliskiej nawierzchni całkowicie straciła kontrolę nad pojazdem, co doprowadziło do fatalnego w skutkach zjechania z drogi.
Samochód zjechał do przydrożnego rowu i dachował. Mieszkanka powiatu przeworskiego trafiła do szpitala. W chwili zdarzenia była trzeźwa
- przekazuje łańcucka policja.
Komentarze (0)