Piękna pogoda, wakacyjne słońce i upragniony urlop - dla wielu z nas to idealny przepis na udany odpoczynek. Niestety, letnie rozluźnienie sprawia również, że na miejskich skwerach i w parkach gwałtownie przybywa amatorów mocnych procentów. Straż miejska bez ogródek apeluje o opamiętanie, ponieważ beztroskie picie pod chmurką staje się wakacyjną plagą, która zamiast relaksu przynosi kolejne awantury, widowiskowe ucieczki i interwencje mundurowych. Przestrzeń miejska to nasze wspólne dobro, a nie darmowa pijalnia piwa i wódki.
Wakacje to czas odpoczynku i korzystania z uroków miasta. Niestety, wraz ze wzrostem liczby osób przebywających w przestrzeni publicznej, przybywa również interwencji związanych ze spożywaniem alkoholu
- informuje Straż Miejska w Rzeszowie.
Sporo interwencji w rejonie dworca PKP
Jak informuje straż miejska, w ostatnich dniach okolice dworca PKP oraz ścisłe centrum miasta były miejscami wielokrotnych interwencji. Szczególny przebieg miały działania podjęte na skwerze przy ulicy Chruściela wobec mężczyzny, który spożywał tam alkohol. Spotkanie z patrolującymi ten rejon funkcjonariuszami zakończyło się dla niego całkowicie nieudaną próbą ucieczki. Ze względu na taki obrót spraw, mundurowi zostali zmuszeni do użycia wobec uciekiniera środków przymusu bezpośredniego.
Z uwagi na stan nietrzeźwości oraz zachowanie stwarzające zagrożenie dla jego zdrowia, mężczyzna został przewieziony do Izby Wytrzeźwień
- wyjaśnia rzeszowska straż miejska.
Straż miejska w Rzeszowie stanowczo przypomina, że picie alkoholu w miejscach publicznych jest prawnie zabronione, a ponadto niesie ze sobą poważne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców. Tego typu zachowania wywierają również bardzo negatywny wpływ na obserwującą to młodzież. Funkcjonariusze apelują o rozsądek i pamięć o tym, że przestrzeń publiczna stanowi wspólne dobro nas wszystkich.
Komentarze (0)