reklama

Referendum przepadło, rachunek został

Opublikowano:
Autor:

Referendum przepadło, rachunek został - Zdjęcie główne
Autor: Ernest Dąbrowski / FB | Opis: PSL: krytyka to za mało

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościReferendum w powiecie kolbuszowskim okazało się nieważne. Zapłacą za nie wszyscy mieszkańcy powiatu.
reklama

Starostwo Powiatowe w Kolbuszowej oszacowało koszt organizacji głosowania na 443 730 zł. To pieniądze z budżetu powiatu — na diety członków komisji, druk kart, obsługę lokali. Wydatek był pewny niezależnie od tego, ilu ludzi przyjdzie i czy referendum w ogóle okaże się ważne. Informację o tej kwocie przekazała jeszcze przed głosowaniem Elżbieta Wołosz, zastępca kierownika Wydziału Finansowego w kolbuszowskim starostwie.

Teraz wiadomo już, że ważne nie było.

Głosów było dużo, ale za mało

Referendum w sprawie odwołania Rady Powiatu Kolbuszowskiego przed upływem kadencji odbyło się w niedzielę, 30 sierpnia. Do urn poszło 9393 z 49 644 uprawnionych, czyli 18,92 proc.

Próg ważności był znacznie wyżej. Ustawa wymaga udziału co najmniej trzech piątych liczby osób, które głosowały w wyborach danego organu. W wyborach samorządowych 7 kwietnia 2024 r. radę powiatu wybierało 24 807 mieszkańców, więc granica wynosiła 14 885 osób. Zabrakło 5492 głosujących.

reklama

Sam wynik merytoryczny był przy tym jednoznaczny: spośród 9346 ważnych głosów za odwołaniem rady opowiedziało się 9166 osób, przeciw — 180. To 98,07 proc. „za”.

Powiatowa Komisja do spraw Referendum stwierdziła nieważność głosowania. Rada Powiatu Kolbuszowskiego, a wraz z nią zarząd powiatu ze starostą Józefem Kardysiem, zachowała mandat.

PSL: krytyka to za mało

W środę, 2 września, politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego zwołali konferencję prasową poświęconą wynikom głosowania. Nie kwestionowali prawa mieszkańców do referendum, ale ostro ocenili sposób prowadzenia kampanii — ich zdaniem zabrakło w niej propozycji tego, co miałoby się w powiecie zmienić po ewentualnym odwołaniu rady.

reklama

Dominik Błaszczyk, mówił, że kto krytykuje władzę, powinien pokazać także własny pomysł na powiat. W imieniu posła zaprosił europosła Tomasza Buczka — jednego z inicjatorów referendum — na „korepetycje” z pozyskiwania środków zewnętrznych dla samorządów.

Najwięcej uwagi poświęcono jednak kosztom. PSL posługiwało się kwotą około 450 tys. zł i przedstawiło wyliczenie: 25 tys. zł odkładane przez 18 miesięcy dałoby sumę odpowiadającą rachunkowi za referendum.

W komentarzu dla naszej redakcji Ernest Dąbrowski, dyrektor biura PSL, mówi wprost, jak ocenia całą sprawę:

Niestety, wszystko wskazuje na to, że pewne środowiska polityczne zrobiły sobie z tego referendum prywatny sondaż. To jest brak poszanowania dla pieniędzy publicznych. Oburza mnie to nie tylko jako reprezentanta ugrupowania politycznego, ale przede wszystkim jako młodego człowieka. Pieniądze publiczne należą do nas wszystkich, a przykład w jaki sposób je wydawać dla mieszkańców, powinien iść od najwyższych sfer, niezależnie od ugrupowania politycznego

reklama

— mówi Ernest Dąbrowski.

Druga strona sporu

Inicjatorzy referendum wywodzący się ze środowiska Konfederacji odczytują wynik zupełnie inaczej. Tomasz Buczek podkreśla liczbę 9166 głosów za odwołaniem rady i traktuje ją jako sygnał, którego samorząd nie powinien ignorować. Odpierając zarzuty o budowanie własnego zaplecza politycznego, przekonywał, że do urn poszli po prostu mieszkańcy zmęczeni obecną władzą w powiecie. Zapowiedział też, że na referendum jego aktywność w powiecie kolbuszowskim się nie kończy.

Odwrotną interpretację przedstawiają obecne władze. Radny powiatowy Artur Świder argumentował, że mieszkańcy zadowoleni z pracy rady wyrazili swoje stanowisko właśnie przez nieprzyjście do urn. 

reklama

Spór o interpretację jest tu istotą sprawy. Zwolennicy odwołania patrzą na proporcje wśród głosujących, obrońcy rady — na proporcje wśród uprawnionych. Formalnie rozstrzygnięcie jest jednak tylko jedno: progu nie osiągnięto i rada pracuje dalej.

Dlaczego to ważne poza Kolbuszową

Powiat kolbuszowski sąsiaduje z Rzeszowem i jest częścią jego bezpośredniego zaplecza. Referendum nie było też epizodem wyłącznie lokalnym. Podobna inicjatywa pojawiła się w powiecie mieleckim, gdzie organizatorom nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów — mówił o tym podczas konferencji PSL starosta mielecki Kazimierz Gacek.

Kolbuszowa pokazuje przy tym mechanizm, który dotyczy każdego samorządu na Podkarpaciu. Referendum odwoławcze jest narzędziem dostępnym mieszkańcom, ale kosztownym i obwarowanym wysokim progiem frekwencji. Rachunek pokrywa budżet powiatu, a więc podatnicy — bez względu na rezultat. Dla powiatu o skali Kolbuszowej niemal pół miliona złotych to realny ubytek w budżecie, porównywalny z kosztem konkretnej inwestycji drogowej czy zakupu sprzętu dla szpitala.

Rada Powiatu Kolbuszowskiego dokończy kadencję, która potrwa do wyborów samorządowych w 2029 roku. Kolejne referendum w tej samej sprawie nie może zostać przeprowadzone od razu — ustawa o referendum lokalnym ogranicza możliwość ponownego głosowania w sprawie odwołania tego samego organu.

Otwarte pozostają dwie kwestie: ostateczna wysokość kosztów, które starostwo będzie musiało rozliczyć, oraz to, czy wynik — mimo formalnej nieważności — przełoży się na zmianę w sposobie działania powiatowego samorządu. Tomasz Buczek zapowiedział budowę środowiska, które wystartuje w następnych wyborach samorządowych. Realnym sprawdzianem obu stron sporu będzie dopiero 2029 rok.

A w Rzeszowie?

Stolica Podkarpacia ma własny wątek referendalny — na razie na etapie ratuszowym. 26 maja, dwa dni po tym, jak mieszkańcy Krakowa odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego, na sesji Rady Miasta Rzeszowa złożono aż dwa wnioski o referendum w sprawie odwołania prezydenta Konrada Fijołka: jeden klubu Razem dla Rzeszowa z podpisami także części radnych PiS, drugi — samego klubu PiS. Sprawa na razie utknęła. Czerwcowe posiedzenie Komisji Rewizyjnej zakończyło się bez opinii, bo pojawiły się wątpliwości prawne bez precedensu w polskich samorządach — m.in. czy radny może skutecznie podpisać dwa różne wnioski w tej samej sprawie. Sprawę śledzimy na bieżąco. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo