Poranny poranek 3 września 2026 roku przyniósł serię niebezpiecznych zdarzeń na łańcuckim odcinku autostrady A4. Śliska nawierzchnia doprowadziła do dwóch kolizji w krótkim odstępie czasu, w których na szczęście ucierpiały jedynie samochody.
Do dwóch zdarzeń drogowych doszło wczoraj (3 września, przyp. red.) rano na łańcuckim odcinku autostrady A4. W obu przypadkach, kierowcy na śliskiej nawierzchni utracili panowanie nad swoimi pojazdami doprowadzając do kolizji
- informuje KPP Łańcut.
Dwa zdarzenia na autostradzie A4
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Łańcucie, do pierwszego zdarzenia doszło przed godziną 8:00 na wysokości miejscowości Białobrzegi. W kierunku Rzeszowa mercedesem podróżowała 36-letnia mieszkanka powiatu przeworskiego. Kobieta, nie dostosowując prędkości do panujących warunków, na śliskiej nawierzchni utraciła panowanie nad autem, które zjechało na pas zieleni i uderzyło w bariery ochronne.
Jak relacjonują funkcjonariusze, kilkanaście minut później w niedalekiej odległości od miejsca tej kolizji doszło do kolejnego zdarzenia. Tym razem na śliskiej drodze panowanie nad pojazdem marki Dodge stracił 54-letni kierowca. Samochód mężczyzny również zatrzymał się na barierach ochronnych.
Oba zdarzenia zakończyły się tylko na uszkodzonych pojazdach. Zarówno kierująca Mercedesem, jak i 54-latek byli trzeźwi
- informuje KPP Łańcut.
Policja apeluje
Funkcjonariusze przypominają, jak ważna jest rozwaga za kółkiem oraz przestrzeganie obowiązujących ograniczeń. Statystyki od lat pokazują, że zbyt szybka jazda pozostaje głównym powodem tragicznych zdarzeń na drogach. Mundurowi apelują do kierowców o zdjęcie nogi z gazu i dostosowanie tempa jazdy do aktualnych warunków oraz natężenia ruchu.
Komentarze (0)