Poranek 9 sierpnia przyniósł mieszkańcom rzeszowskiego osiedla Projektant widok, który trudno nazwać inaczej niż absurdem. W samym środku jeziorka, położonego w parku im. Adama Węgrzyna, ktoś umieścił przenośną toaletę, która spokojnie dryfuje po tafli wody. Zamiast sielankowego klimatu, okolicę zdominowało niedowierzanie i pytanie: jak do tego w ogóle doszło?
Nagranie WIDEO
Przenośna toaleta na środku jeziorka
Pierwsze informacje zaczęły błyskawicznie pojawiać się na lokalnych grupach na Facebooku. Mieszkańcy z całkowitym niedowierzaniem czytali poranne doniesienia, a w sekcji komentarzy dosłownie zawrzało. Ludzie masowo pytają, jak to w ogóle jest możliwe i co trzeba mieć w głowie, żeby dopuścić się tak skrajnego, bezmyślnego wandalizmu. Ta sytuacja szokuje bardzo mocno, odbierając mowę i pokazując, że ludzka głupota nie ma żadnych granic.
Niebezpieczne dla środowiska
Sytuacja szokuje tym mocniej, że niesie ze sobą gigantyczne zagrożenie biologiczne. W przenośnych toaletach stosowana jest specjalna chemia oraz nieczystości, które po dostaniu się do wody mogą dosłownie zniszczyć ekosystem jeziorka, zabijając życie biologiczne i stwarzając katastrofę dla lokalnego środowiska. Kto i w jaki sposób wtaszczył ciężką toaletę przenośną wprost na środek osiedlowego jeziorka? Okoliczności tego skandalicznego wybryku na razie pozostają całkowitą zagadką. Otwartym i przerażającym pozostaje również pytanie, czy kabina była pusta, czy znajdowała się w niej cała zawartość
Komentarze (0)