Do ataku doszło w czwartek, 25 września, na terenie Jarosławskiego Opactwa. 31-letni obywatel Ukrainy miał zaatakować nożem pięć osób. W wyniku odniesionych obrażeń zmarł ks. Stanisław. Cztery osoby zostały ranne, wśród nich ks. Adrian, który po udzieleniu mu pomocy medycznej opuścił szpital.
Jarosławianie wyszli na ulice
Dzień po tragedii mieszkańcy Jarosławia spotkali się, aby w ciszy i skupieniu przejść ulicami miasta. Marsz był okazją do wspólnej modlitwy, żałoby i upamiętnienia zmarłego kapłana. Dla wielu uczestników był również sposobem na zmierzenie się z wydarzeniami, które wstrząsnęły lokalną społecznością.
Tragedia dotknęła nie tylko osoby bezpośrednio związane z opactwem. O zdarzeniu mówiła cała społeczność Jarosławia, a informacje o ataku szybko obiegły także media w całej Polsce.
Ks. Adrian z bandażem na głowie pojawił się przy ołtarzu
Szczególne emocje wzbudziła późniejsza homilia ks. Adriana. Kapłan, który sam został ranny podczas ataku, pojawił się na ołtarzu z bandażem na głowie oraz wyraźnym sińcem w okolicy oka.
Mimo odniesionych obrażeń mówił przede wszystkim o przebaczeniu. Jego słowa były skierowane do wiernych, którzy również mierzyli się z bólem i szokiem po tragedii.
Wybaczamy i prosimy o modlitwę za nas, ale w sposób szczególny proszę was o modlitwę za naszego oprawcę i o łaskę nawrócenia dla niego. Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna
– mówił ks. Adrian, cytowany przez media.
Kapłan podkreślał, że odpowiedzią na zło nie powinna być nienawiść. Jednocześnie zwrócił się do wiernych z apelem, aby tragedia nie stała się powodem do obwiniania całej społeczności ukraińskiej.
Proszę was, abyście nie winili narodu, z którego był oprawca, bo zła dokonał konkretny człowiek. Nie odpowiadajmy nienawiścią, ale miłością, wsparciem, zrozumieniem i troską
– wzywał.
Ks. Adrian mówił również o konieczności przezwyciężenia zła poprzez miłość i przebaczenie.
Zło, które się wydarzyło w naszym opactwie, musimy zwyciężyć miłością i przebaczeniem
– mówił.
Słowa kapłana poruszyły wiernych
Homilia ks. Adriana spotkała się z dużym odzewem wiernych. Dla wielu osób szczególnie mocne było to, że słowa o przebaczeniu wypowiedział człowiek, który sam padł ofiarą ataku i trafił do szpitala.
Wierni związani z opactwem mówią o ks. Adrianie, ks. Marku oraz śp. ks. Stanisławie jako o kapłanach, których posługa była dla nich ważna. Trzej duchowni są przez wiernych postrzegani jako osoby, które swoją codzienną posługą dawały świadectwo powołania i były dla nich wzorami do naśladowania.
Zło dobrej zwyciężaj! To dowód na to, że to nie tylko słowa, ale coś co trzeba i realnie można praktykować. Piękny przykład
- komentuje jedna z wiernych, która słyszała słowa homilii.
Słowa ks. Adriana odbiły się szerokim echem także poza Jarosławiem. Fragmenty jego homilii były komentowane i udostępniane w mediach społecznościowych, dzięki czemu przesłanie kapłana dotarło również do osób spoza miasta. Wierni podkreślali przede wszystkim jego postawę wobec sprawcy oraz wezwanie do tego, by nie przenosić odpowiedzialności za czyn jednej osoby na cały naród.
Jarosław przeżywa żałobę
Marsz ciszy był jednym z pierwszych publicznych momentów wspólnego przeżywania żałoby po tragedii w Jarosławskim Opactwie. Dla uczestników był przede wszystkim czasem zadumy, modlitwy i pamięci o zmarłym ks. Stanisławie oraz wsparcia dla rannych.
Tragedia pozostawiła mieszkańców z wieloma emocjami i pytaniami. Wśród nich szczególne miejsce zajęły jednak słowa ks. Adriana, który w obliczu własnego cierpienia wezwał do modlitwy również za osobę podejrzaną o dokonanie ataku i zaapelował, by nie kierować nienawiści wobec narodu, z którego pochodzi sprawca.
To właśnie przesłanie o przebaczeniu, miłości i powstrzymaniu się od zbiorowej odpowiedzialności stało się jednym z najbardziej poruszających elementów przeżywania tragedii przez wiernych. W Jarosławiu, dzień po dramatycznych wydarzeniach, mieszkańcy pokazali, że chcą przejść przez ten trudny czas wspólnie – w ciszy, modlitwie i pamięci o tych, których dotknęło to wydarzenie.
Komentarze (0)