Na Placu Ofiar Getta w Rzeszowie rozpoczęły się prace przy Pomniku Wdzięczności Armii Czerwonej. Monument, który przez niemal 75 lat był jednym z charakterystycznych punktów tej części miasta, jest obecnie rozbierany. Teren został zabezpieczony, a wokół pomnika pojawiły się maszyny.
Monument ma około 8,5 metra wysokości. Przez najbliższe tygodnie jego kolejne elementy będą demontowane. Warto podkreślić, że pomnik nie jest po prostu burzony. Zostanie rozebrany na części, a niektóre z nich otrzymają nowe miejsca.
Za wykonanie zadania odpowiada wybrana przez miasto firma. Wartość oferty wynosi niemal 156 tys. zł brutto. Wykonawca ma czas na przeprowadzenie wszystkich prac do 30 listopada.
Co z elementami pomnika?
Rozbiórka została zaplanowana w taki sposób, aby zachować część elementów znajdujących się na monumencie. Rzeźba umieszczona na jego szczycie zostanie przekazana do Muzeum Techniki i Militariów przy ul. Królowej Marysieńki w Rzeszowie.
W inne miejsce trafią natomiast płaskorzeźby znajdujące się w dolnej części pomnika. Mają zostać przeniesione na Cmentarz Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej.
Po usunięciu monumentu wykonawca zajmie się także uporządkowaniem miejsca, w którym obecnie stoi. W jego miejscu powstanie nawierzchnia wykonana z betonowej kostki.
Na razie miejsce prac jest ogrodzone i niedostępne dla mieszkańców. Na Placu Ofiar Getta można już zobaczyć sprzęt wykorzystywany przy demontażu konstrukcji.
Pomnik stał tutaj od 1951 roku
Historia monumentu sięga pierwszych lat powojennych. Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej został wzniesiony w Rzeszowie w 1951 roku. Jego powstanie było związane z obowiązującą wówczas polityką władz Polski Ludowej i sposobem przedstawiania roli Armii Czerwonej w historii kraju.
Przez kolejne dekady monument pozostawał w przestrzeni miasta. Z czasem jego obecność zaczęła jednak budzić coraz większe kontrowersje, szczególnie w kontekście pamięci o okresie komunizmu i współczesnej polityki upamiętniania wydarzeń historycznych.
Spór o przyszłość pomnika trwał przez lata. Jednym z głównych stanowisk było całkowite usunięcie monumentu. Takie rozwiązanie popierał Instytut Pamięci Narodowej, który wskazywał na konieczność likwidacji tego rodzaju upamiętnień z przestrzeni publicznej.
Miasto zdecydowało się jednak na rozwiązanie, które nie zakłada bezpowrotnego zniszczenia wszystkich elementów pomnika. Sam monument zniknie z Placu Ofiar Getta, ale wybrane jego części zostaną zachowane i trafią do wskazanych wcześniej miejsc.
Prace mają zakończyć się do 30 listopada. Wtedy po niemal 75 latach charakterystyczna konstrukcja przestanie być częścią Placu Ofiar Getta.
Komentarze (0)