Wyprowadzka z miasta na wieś nie jest już wyłącznie marzeniem osób poszukujących spokojniejszego życia. Coraz więcej mieszkańców dużych miast bierze pod uwagę zamieszkanie poza zwartą miejską zabudową. Jak wynika z raportu „To my. Lokalnie 2026”, przygotowanego przez Nieruchomosci-online.pl we współpracy z Instytutem Rozwoju Miast i Regionów, taką możliwość rozważa również część mieszkańców Rzeszowa.
28 proc. mieszkańców Rzeszowa rozważa wieś
Z przeprowadzonego badania wynika, że 28 proc. ankietowanych mieszkańców Rzeszowa mniej lub bardziej myśli o przeprowadzce na wieś. Stolica Podkarpacia znalazła się tym samym wśród miast, których mieszkańcy dostrzegają zalety życia poza miejską zabudową.
W skali wszystkich miast wojewódzkich odsetek ten wyniósł 33 proc. Największą chęć przeprowadzki na wieś deklarowali mieszkańcy Gdańska - 44 proc. badanych. Wysokie wyniki odnotowano również w Kielcach (39 proc.), Zielonej Górze (37 proc.) oraz Poznaniu (36 proc.).
Na drugim biegunie znalazły się Białystok, Lublin i Szczecin. W każdym z tych miast o przeprowadzce na wieś wspominało 23 proc. respondentów.
Wśród największych polskich miast wynik Rzeszowa jest zbliżony m.in. do Wrocławia, gdzie taką możliwość rozważało 27 proc. badanych. W Krakowie było to 32 proc., natomiast w Warszawie - 25 proc.
Nie zawsze chodzi o prawdziwą wieś
Jak zauważają eksperci, deklarowana przeprowadzka na wieś nie musi oznaczać opuszczenia miejskiej aglomeracji. Dla wielu osób atrakcyjnym rozwiązaniem jest zamieszkanie w jednej z gmin położonych w bezpośrednim sąsiedztwie miasta.
Często nie myślimy jednak o przeprowadzce na wieś oddaloną o kilkadziesiąt czy kilkaset kilometrów, ale o zamieszkaniu w gminie podmiejskiej i dalszym funkcjonowaniu w obrębie tej samej aglomeracji
- komentuje Kamil Nowak, kierownik Zakładu Mieszkalnictwa w Instytucie Rozwoju Miast i Regionów.
Chodzi więc o znalezienie kompromisu. Z jednej strony mieszkańcy chcą uciec od hałasu, korków i gęstej zabudowy, z drugiej natomiast zależy im na zachowaniu dostępu do pracy, szkół, usług, sklepów czy oferty kulturalnej, którą zapewnia duże miasto.
Cisza, natura i większy dom
Na zainteresowanie terenami podmiejskimi wpływa kilka czynników. Jednym z nich jest popularyzacja pracy zdalnej i hybrydowej. Dla części pracowników codzienny dojazd do biura nie jest już koniecznością, dlatego odległość od miasta może mieć mniejsze znaczenie niż jeszcze kilka lat temu.
Nie bez znaczenia pozostają również warunki życia. Jak wynika z badania, wśród najważniejszych powodów skłaniających do myślenia o przeprowadzce poza miasto znajdują się cisza, spokój oraz kontakt z zielenią.
Kolejnym argumentem są ceny nieruchomości. Zamieszkanie poza granicami dużego miasta może pozwolić na zakup większej nieruchomości za podobny budżet. Zamiast mieszkania można zdecydować się na dom z ogrodem i większą powierzchnią.
Dane Nieruchomosci-online.pl pokazują, że różnice w cenach domów pomiędzy największymi miastami a sąsiadującymi gminami potrafią być znaczące. W I kwartale 2026 roku największą różnicę odnotowano w Krakowie, gdzie średnia cena ofertowa wynosiła 11 tys. zł za mkw. i była o 45 proc. wyższa niż w sąsiadujących gminach.
W Gdańsku średnia cena wynosiła 10,2 tys. zł za mkw., a różnica sięgała 40 proc. We Wrocławiu było to 9,1 tys. zł za mkw. i 22 proc. różnicy, w Poznaniu 8,7 tys. zł za mkw. i 19 proc., natomiast w Warszawie 10,9 tys. zł za mkw. i 16 proc.
Rzeszów również może odczuwać ten trend
Wynik 28 proc. pokazuje, że także wśród mieszkańców Rzeszowa istnieje grupa osób zainteresowanych zmianą miejskiego stylu życia na spokojniejsze warunki w gminach otaczających miasto.
Dla części mieszkańców może to oznaczać poszukiwanie większego domu i ogrodu, dla innych przede wszystkim chęć odpoczynku od miejskiego zgiełku. Rozwój pracy zdalnej, większa mobilność oraz różnice w cenach nieruchomości sprawiają natomiast, że zamieszkanie kilkanaście kilometrów od Rzeszowa nie musi oznaczać całkowitej rezygnacji z możliwości oferowanych przez miasto.
Jednocześnie rosnąca liczba mieszkańców podmiejskich gmin oznacza konieczność odpowiedzialnego planowania ich dalszego rozwoju. To właśnie od inwestycji w drogi, transport, szkoły, wodociągi i pozostałą infrastrukturę będzie zależało, czy przeprowadzka poza miasto rzeczywiście przełoży się na wyższą jakość życia.
Raport „To my. Lokalnie 2026” został przygotowany przez agencję Inquiry na zlecenie Nieruchomosci-online.pl. Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 4081 dorosłych Polaków, a analizą objęto wszystkie 16 województw. Partnerem raportu jest Instytut Rozwoju Miast i Regionów.
Komentarze (0)