Wakacje tuż tuż, a na drogach w powiecie łańcuckim coraz częściej widać nastolatków na hulajnogach elektrycznych, którzy nie zawsze znają obowiązujące przepisy. Niestety, brawura i brak odpowiednich uprawnień prowadzą do niebezpiecznych sytuacji, z których sprawami musi zajmować się sąd rodzinny.
Osoby korzystające z hulajnóg elektrycznych są równorzędnymi uczestnikami ruchu drogowego, którzy mają obowiązek stosować się do jego zasad. Nie przestrzeganie przepisów często prowadzi nie tylko do konsekwencji prawnych, ale jest przyczyną zdarzeń drogowych
- informuje KPP Łańcut.
W wypadkach z udziałem hulajnóg elektrycznych najczęściej ranni są sami użytkownicy, w tym często osoby nastoletnie. Z tego powodu policjanci stanowczo reagują na wszelkie wykroczenia popełniane przez kierujących tymi pojazdami.
Interwencja wobec dwóch nastolatków
W środę popołudniu policjanci interweniowali wobec dwóch nastolatków w wieku 13 i 14 lat, którzy łamali przepisy ruchu drogowego, poruszając się hulajnogami elektrycznymi po jezdni z ograniczeniem prędkości do 50 km/h. Funkcjonariusze przeprowadzili również pomiar prędkości, z jaką przemieszczały się te jednoślady.
Urządzenie pomiarowe wskazało odpowiednio 35 km/h oraz 38 km/h. Młodszy z chłopców nie posiadał także uprawnień do kierowania swoim pojazdem
- przekazuje łańcucka policja.
We dwójkę na jednej hulajnodze
W czwartek funkcjonariusze zatrzymali do kontroli 16-latka, który kierował hulajnogą elektryczną, przewożąc na niej kolegę. Nastolatek nie tylko poruszał się po jezdni, gdzie ograniczenie prędkości przekraczało 30 km/h, ale również nie posiadał wymaganych uprawnień do prowadzenia tego typu pojazdu.
Nastolatkowie wraz ze swoimi pojazdami zostali przekazani przybyłym na miejsce dorosłym opiekunom. Teraz łamaniem przepisów ruchu drogowego przez nastoletnich kierowców hulajnóg elektrycznych zajmie się III Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Łańcucie
- wyjaśnia KPP Łańcut.
Komentarze (0)