Budowa drugiej jezdni drogi ekspresowej S19 między Sokołowem Małopolskim a Jasionką wchodzi w kluczową fazę. Joanna Rarus, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, potwierdza, że realizacja tej ważnej inwestycji przebiega sprawnie, a efekty widać już na pierwszym fragmencie trasy. Dla kierowców oznacza to jedno - koniec uciążliwego, wąskiego gardła na podkarpackim odcinku popularnej "eski".
Wielkie odliczanie do 27 lipca
Najważniejszą informacją dla zmotoryzowanych jest poniedziałek, 27 lipca. To właśnie tego dnia kierowcy oficjalnie zyskają dostęp do blisko dwukilometrowego, nowo wybudowanego odcinka drogi pomiędzy węzłami Sokołów Małopolski Północ i Sokołów Małopolski. Będzie to pierwszy etap wielkiego otwarcia rozbudowywanej trasy. Ruch w tym miejscu zostanie w końcu puszczony pełnym, docelowym przekrojem, czyli dwoma osobnymi jezdniami po dwa pasy ruchu w każdą stronę.
Sama operacja logistyczna rusza jednak znacznie wcześniej, bo już w piątek, 17 lipca. Od tego dnia wykonawca –-firma EUROVIA Polska S.A. - rozpoczyna intensywne przygotowania i kieruje samochody na zewnętrzne pasy ruchu. Działanie to jest konieczne, aby drogowcy mogli sprawnie zlikwidować tymczasowe przewiązki technologiczne oraz dokończyć kluczowe połączenia nowej infrastruktury z istniejącymi dotychczas jezdniami.
7 lipca (piątek) rozpoczynamy przygotowania do udostępnienia do ruchu pierwszego fragmentu S19 w docelowym przekroju. Na odcinku pomiędzy węzłami Sokołów Małopolski Północ i Sokołów Małopolski kierowcy zostaną skierowani na zewnętrzne pasy ruchu. Umożliwi to wykonawcy likwidację przewiązek technologicznych oraz dokończenie robót w miejscach połączenia nowej infrastruktury z istniejącymi jezdniami. Natomiast 27 lipca br. (poniedziałek) ruch pojazdów poprowadzony zostanie już pełnym przekrojem, czyli dwoma jezdniami, każda z dwoma pasami ruchu
- informuje Joanna Rarus, rzecznik prasowy GDDKiA, oddział Rzeszów.
fFnał coraz bliżej
Cała dobudowywana druga jezdnia S19 liczy blisko 14 kilometrów, a ogólne zaawansowanie prac na głównej trasie sięga już imponujących 94 procent. Kolejne kilometry będą oddawane do użytku falami. Pod koniec września pełny profil zyskają kierowcy na odcinku Stobierna – Jasionka, natomiast całkowity finał inwestycji zaplanowano na koniec 2026 roku.
Zanim jednak pojedziemy w pełni komfortowo, musimy przygotować się na lokalne utrudnienia. Te dadzą się we znaki już od środy, 22 lipca, w rejonie Nienadówki. Ze względu na montaż ekranów akustycznych, barier energochłonnych oraz rozbiórkę dawnego poszerzenia drogi, kierowcy zderzą się tam ze zwężeniem jezdni po lewej stronie i ograniczeniem prędkości do 40 km/h. Prace na tamtejszej wielkiej estakadzie są zaawansowane w około 50 procentach, więc w tym miejscu warto wyjątkowo zdjąć nogę z gazu. Dla odmiany, dwa pobliskie wiadukty w Stobiernej są już niemal gotowe (98 procent zaawansowania), a jeden z nich zyska niezwykle ważną funkcję ekologiczną – posłuży jako przejście dla średnich zwierząt.
Jednym z najważniejszych jest estakada w Nienadówce, gdzie prowadzone są roboty związane z wykonaniem ustroju nośnego oraz budową muru oporowego. Zaawansowanie prac na tym obiekcie wynosi około 50 proc. W tym miejscu, od 22 lipca (środa) będzie obowiązywało zawężenie przekroju jezdni po lewej stronie drogi ekspresowej S19 i ograniczenie prędkości do 40 km/h. Związane jest to z wykonywaniem ekranu akustycznego, bariery energochłonnej oraz z powodu rozbiórki nawierzchni poszerzenia drogi S19
- wyjaśnia rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału GDDKiA.
Miliony z unii na podkarpacką część Via Carpatia
Rozbudowa drogi ekspresowej to nie tylko kładzenie asfaltu, ale też potężne i niewidoczne na pierwszy rzut oka roboty branżowe. Wykonawca zakończył już większość skomplikowanych prac związanych z przebudową sieci gazowych i wodociągowych. Budowa kanalizacji deszczowej dobija do 97 procent, a nowoczesne oświetlenie drogowe jest gotowe w 95 procentach. Równolegle ekipy budowlane wykańczają infrastrukturę na terenie MOP-ów w Nienadówce oraz Stobiernej.
Warto przypomnieć, że ten podkarpacki odcinek jest kluczową częścią międzynarodowego korytarza transportowego Via Carpatia, który docelowo połączy północ i południe Europy Środkowo-Wschodniej. Tak potężna inwestycja nie mogłaby powstać bez wsparcia zewnętrznego. Całkowity koszt rozbudowy opiewa na kwotę ponad 355,6 miliona złotych, z czego blisko 166,9 miliona złotych to bezzwrotne dofinansowanie z Unii Europejskiej w ramach programu FEnIKS. Nowa droga drastycznie poprawi bezpieczeństwo, komfort podróży i otworzy region na nowoczesną sieć transportową.
Wartość inwestycji wynosi ponad 355,6 mln zł, z czego 166,9 mln zł stanowi dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej.
Odcinek jest częścią międzynarodowego korytarza transportowego Via Carpatia, przebiegającego przez Europę Środkowo-Wschodnią. Realizacja inwestycji poprawi bezpieczeństwo ruchu, komfort podróży oraz dostępność regionu do sieci transportowej TEN T.
- informuje Joanna Rarus, rzecznik prasowy GDDKiA, oddział Rzeszów.
-
Komentarze (0)