Mieszkaniec Rzeszowa zwrócił uwagę na problem, z którym - jak twierdzi - można spotkać się na bulwarach nad Wisłokiem. Podczas biegania wzdłuż rzeki miał ostatnio złapać aż trzy kleszcze. Jak podkreśla, poruszał się głównie po asfaltowej trasie, a nie w wysokiej trawie.
Chciałbym zwrócić uwagę na to, co się dzieje nad Wisłokiem. Często tamtędy biegam i złapałem aż trzy kleszcze ostatnio. Biegam asfaltem, a nie trawami
- zgłosił nasz czytelnik.
Mieszkaniec zaznacza, że warto zwrócić uwagę na problem szczególnie w przypadku osób, które wybierają się nad Wisłok z dziećmi lub psami. Bulwary są jednym z popularniejszych miejsc spacerów, rekreacji i aktywności fizycznej w Rzeszowie. Wiele osób spędza tam czas również w towarzystwie swoich czworonożnych pupili.
Kleszcze są nie tylko w trawach
Kleszcze mogą występować nie tylko w wysokiej trawie czy na terenach leśnych. Można spotkać je również w parkach, na łąkach, w miejskich zaroślach i innych terenach zielonych. Dlatego po spacerze, bieganiu czy zabawie na świeżym powietrzu warto dokładnie sprawdzić skórę i ubranie.
Borelioza
Szczególną uwagę należy zwrócić na możliwość przenoszenia przez kleszcze chorób, w tym boreliozy. Nieleczona infekcja może prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych. Kleszcze stanowią również zagrożenie dla zwierząt, dlatego właściciele psów powinni pamiętać o odpowiedniej profilaktyce i regularnym sprawdzaniu sierści swoich pupili po spacerach.
Warto pamiętać o podstawowych zasadach ochrony przed kleszczami. Podczas spacerów po terenach zielonych pomocne mogą być odpowiednie ubrania zakrywające skórę oraz środki odstraszające kleszcze. Po powrocie do domu należy dokładnie obejrzeć ciało, a w przypadku znalezienia kleszcza - możliwie szybko i prawidłowo go usunąć.
Sygnał od naszego czytelnika pokazuje, że problem może dotyczyć również popularnych miejskich miejsc rekreacji. Wybierając się na rzeszowskie bulwary, warto zachować ostrożność - także wtedy, gdy poruszamy się po utwardzonej trasie.
Komentarze (0)