Po dotarciu na miejsce strażacy zastali silne zadymienie. Dym był widoczny nie tylko w mieszkaniu na czwartym piętrze, ale przedostał się także na klatkę schodową. Ze względu na warunki panujące w budynku zdecydowano o wyprowadzeniu mieszkańców na zewnątrz.
Nikt nie otwierał drzwi ani nie reagował na wezwania strażaków
Szczególnie istotne było sprawdzenie mieszkania, w którym doszło do pożaru. Nikt nie otwierał drzwi ani nie reagował na wezwania strażaków, dlatego ratownicy zdecydowali się na ich siłowe otwarcie. Do środka weszli w aparatach ochrony dróg oddechowych. Pomieszczenia zostały dokładnie przeszukane, jednak nie znaleziono tam żadnej osoby.
Ogień opanowany
Ogień został już opanowany. Po zakończeniu działań gaśniczych strażacy zajęli się usuwaniem dymu z budynku oraz jego przewietrzaniem. Dopiero po wykonaniu tych czynności możliwy będzie powrót mieszkańców do swoich lokali.
W działaniach uczestniczą zastępy Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Na miejscu są również policjanci oraz zespoły ratownictwa medycznego.
Najważniejsza informacja jest taka, że w wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego doszło do pojawienia się ognia. Przyczyna pożaru będzie przedmiotem dalszych ustaleń służb.
Komentarze (0)