Plac Balcerowicza, przez mieszkańców Rzeszowa nazywany po prostu „Balcerkiem”, wciąż tętni życiem. Na targowisku można kupić nie tylko świeże warzywa i owoce, ale również ubrania, obuwie, kwiaty oraz wiele innych produktów. W ostatnich miesiącach o tym miejscu było jednak głośno przede wszystkim ze względu na dyskusję dotyczącą jego przyszłości.
Odwiedziliśmy popularne targowisko i przeszliśmy pomiędzy stoiskami, aby sprawdzić aktualne ceny sezonowych produktów. Wysokość cen zależy oczywiście od konkretnego sprzedawcy, jakości towaru oraz odmiany owoców, jednak można wskazać ich orientacyjny poziom.
Jakie ceny za sezonowe owoce i warzywa na Balcerku?
Za kilogram czereśni trzeba obecnie zapłacić średnio około 20 złotych. W przypadku niektórych odmian cena wzrasta do 22 złotych. Polskie wiśnie kosztują około 13 złotych za kilogram, natomiast truskawki można znaleźć w cenie około 18 złotych. Agrest sprzedawany jest średnio po 22 złote, a kilogram fasolki szparagowej kosztuje około 25 złotych.
Na stoiskach nie brakuje również innych warzyw i owoców charakterystycznych dla środka lata. Kupujący mogą wybierać produkty u różnych sprzedawców, dlatego przed dokonaniem zakupu warto przejść się po targowisku i porównać zarówno ceny, jak i jakość oferowanego towaru.
„Balcerek” to jednak nie tylko żywność. Znaczną część placu zajmują stoiska z odzieżą. Obecnie dominują na nich letnie sukienki, bluzki, krótkie spodnie, lekkie koszule, kapelusze i inne ubrania przeznaczone na ciepłe dni.
Spór o Balcerowicza
Przyszłość placu Balcerowicza od miesięcy pozostaje przedmiotem gorącej dyskusji. Władze Rzeszowa rozważały zamianę miejskich działek z prywatnym inwestorem. Zgodnie z przedstawianą koncepcją deweloper miał otrzymać między innymi część terenu obecnego targowiska, a miasto – grunty potrzebne w sąsiedztwie powstającego Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki przy ulicy Wyspiańskiego. Na placu przy ulicy Moniuszki miałyby powstać budynki mieszkalno-usługowe, a około tysiąca metrów kwadratowych powierzchni na parterze przeznaczono by na działalność handlową.
Na czas realizacji inwestycji kupcy mieli zostać przeniesieni na tymczasowe targowisko przy ulicy Pułaskiego, w rejon parkingu obok obiektów ROSiR. Pomysł spotkał się jednak ze sprzeciwem części handlarzy oraz mieszkańców osiedla Pułaskiego, którzy obawiali się między innymi problemów komunikacyjnych i utraty miejsc parkingowych.
Ostatecznie podczas sesji Rady Miasta Rzeszowa 26 maja prezydent Konrad Fijołek wycofał projekty uchwał dotyczące zamiany nieruchomości. Sprawa została ponownie skierowana do prac w komisjach, dlatego na razie targowisko pozostaje w dotychczasowej lokalizacji. Nie oznacza to jednak definitywnego zakończenia dyskusji - przyszłość „Balcerka” nadal nie została ostatecznie przesądzona.
Tymczasem na placu handel odbywa się bez większych zmian. Sprzedawcy zachęcają do zakupu sezonowych produktów, a mieszkańcy nadal przychodzą tu zarówno po świeże owoce i warzywa, jak i po odzież czy artykuły codziennego użytku.
Komentarze (0)