Do zdarzenia doszło 1 września przed jednym z bloków przy al. Rejtana w Rzeszowie. Pokrzywdzony 17-latek siedział na ławce, gdy podeszło do niego dwóch młodych mężczyzn. Zapytali go o papierosa. Kiedy odpowiedział, że go nie ma, jeden z nich zabrał jego plecak i zaczął go przeszukiwać.
Nastolatek próbował odzyskać swoją własność, jednak mężczyzna nie reagował na jego prośby. W pewnym momencie wyjął z plecaka portfel, z którego zabrał 20 złotych. W tym samym czasie drugi z napastników uderzył 17-latka w głowę. Gdy pokrzywdzony domagał się zwrotu pieniędzy, został również uderzony w twarz przez mężczyznę, który zabrał gotówkę.
Na szczęście obrażenia odniesione przez nastolatka nie okazały się poważne. O całej sytuacji policjanci zostali powiadomieni następnego dnia rano przez ojca pokrzywdzonego.
17-latkowie zaatakowali
Funkcjonariusze z komisariatu na Nowym Mieście szybko ustalili rysopis jednego z podejrzanych. Jak się okazało, był nim 17-letni mieszkaniec Rzeszowa, który był już wcześniej znany policjantom. Został zatrzymany kilkadziesiąt minut po ustaleniu jego tożsamości. Wkrótce funkcjonariusze ustalili również dane drugiego 17-latka.
Obaj nastolatkowie zostali zatrzymani i przesłuchani. Zebrany przez policjantów materiał dowodowy trafił następnie do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.
Prokurator przedstawił obu 17-latkom zarzut popełnienia wspólnie i w porozumieniu przestępstwa kradzieży rozbójniczej. Za tego rodzaju czyn kodeks karny przewiduje karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Obaj zostali objęci dozorem policji, a także zakazem kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego. Mają również zakaz opuszczania kraju.
O dalszym losie obu 17-latków zdecyduje sąd.
Komentarze (0)