Sprawa makabrycznego odkrycia na Podkarpaciu nabiera tempa. Poniedziałek, 15 czerwca, przynosi nowe, porażające ustalenia śledczych w sprawie przeszukań posesji w Lutoryżu oraz decyzji sądu wobec zatrzymanej patomorfolożki. Szczegóły dotyczące zarzutów i tego, co dokładnie znaleziono na miejscu, są wstrząsające.
Sąd Rejonowy w Rzeszowie na posiedzeniu w dniu 13 czerwca 2026 roku, uwzględnił w całości wniosek Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie i zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy, to jest do 10 września 2026 roku, wobec Magdaleny H., której prokurator przedstawił zarzut popełnienia przestępstwa z art. 262 § 1 k.k. (zbezczeszczenie zwłok) i art. 183 § 1 k.k. (nieodpowiednie postępowanie z odpadami) i art. 183 §5a k.k. (porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania) w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. 12 § 1 k.k
- informuje prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Obawa matactwa
Decyzja sądu o tymczasowym areszcie była podyktowana potrzebą zapewnienia niezakłóconego przebiegu całego śledztwa. Sędzia w pełni zgodził się z argumentami prokuratury, uznając, że w tym przypadku za izolacją kobiety przemawiają też konkretne powody. Chodzi przede wszystkim o uzasadniony strach przed matactwem ze strony podejrzanej oraz widmo bardzo surowego wyroku, który jej realnie grozi.
Ponadto na terenie posesji położonej w miejscowości Lutoryż zakończono czynności procesowe. Należy wskazać, że przedmiotowe czynności wykonywano również przy użyciu georadaru oraz wykorzystano specjalnie wyszkolone psy ratownicze do wykrywania zapachu szczątków ludzkich
- przekazuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Wśród zabezpieczonych dotychczas dowodów, jak przekazuje Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie znajduje się między innymi 34 ludzkie płody lub ich części.
Komentarze (0)