Chwile grozy przeżyli świadkowie i uczestnicy zdarzenia drogowego, do którego doszło we wtorek, 30 czerwca, pod Rzeszowem. Po godzinie 17:00 do miejscowości Palikówka natychmiast skierowano służby ratunkowe po dramatycznym zgłoszeniu o samochodzie, który w wyniku tego zdarzenia przewrócił się na bok.
Utrata panowania nad pojazdem
Jak dokładnie doszło do tego niebezpiecznie wyglądającego zdarzenia? Z ustaleń wynika, że samochód osobowy uderzył w ogrodzenie prywatnej posesji, a następnie siła uderzenia przewróciła pojazd na bok. W celu wyjaśnienia okoliczności skontaktowaliśmy się z Komendą Miejską Policji w Rzeszowie. Oficer prasowy, podkomisarz Magdalena Żuk, poinformowała nas, że za kierownicą pojazdu siedziała 61-letnia kobieta. To właśnie ona, najprawdopodobniej na skutek niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze, straciła panowanie nad autem, co doprowadziło do kolizji. Na szczęście, mimo bardzo groźnego widoku rozbitego samochodu, nikt nie odniósł obrażeń i całe zdarzenie zostało ostatecznie zakwalifikowane przez mundurowych jedynie jako kolizja drogowa.
Siły i środki
Komentarze (0)