Walka punkt za punkt i skuteczność gości
Początek spotkania upłynął pod znakiem wyrównanej gry (8:8), w której oba zespoły mocno ryzykowały w polu serwisowym. Przełamanie nastąpiło, gdy Ziraat, prowadzony przez Nimira Abdela-Aziza, odskoczył na trzy punkty (12:9). Choć rzeszowianie mieli problemy z własną zagrywką i przyjęciem, dzięki skuteczności Karola Butryna oraz Yacine Louatiego zdołali zniwelować straty do jednego „oczka” (19:18).
Końcówka należała jednak do drużyny z Turcji – po błędach gospodarzy i pewnych atakach Trevora Clevenota, goście przypieczętowali zwycięstwo w tej partii.
Niewykorzystana szansa Resovii
Druga odsłona zaczęła się od prowadzenia Ziraatu (3:0), ale Resovia szybko odpowiedziała świetną grą blokiem, wychodząc na prowadzenie 10:8. Dobra postawa Szalpuka i Butryna pozwoliła rzeszowianom kontrolować przebieg seta do stanu 23:20.
Wtedy jednak nastąpił przestój gospodarzy – ekipa z Ankary, napędzana serwisami Abdela-Aziza, doprowadziła do wyrównania i ostatecznie wygrała seta po autowym ataku Resovii. Gospodarzom zabrakło wykończenia w decydujących momentach.
Pełna kontrola Ziraatu
Ostatnia partia to dominacja zespołu z Turcji, który szybko wypracował bezpieczną przewagę (12:8). Mimo ambitnych prób Resovii, goście kontrolowali dystans punktowy, nie pozwalając rzeszowianom na realne zagrożenie.
Po skutecznym ataku Tomasza Fornala Ziraat prowadził już 20:15, a całe spotkanie zakończyło się błędem serwisowym gospodarzy, co przypieczętowało ich porażkę 0:3.
Asseco Resovia Rzeszów - Ziraat Bankasi Ankara 0:3 (21:25, 23:25, 20:25)
Asseco Resovia Rzeszów: Janusz 1, Louati 13, Poręba 4, Butryn 11, Szalpuk 9, Demyanenko 9, Zatorski libero oraz Shoji, Nowak, Cebulj, Bucki 1, Vasina.
Ziraat Bankasi Ankara: Yenipazar 3, Fornal 10, Bülbül 9, Abdel-Aziz 11, Clevenot 11, Savas 6, Bayraktar libero oraz Tosun.
MVP: Trevor Clevenot.
Sędziowali: Andrea Puecher-Ari Jokelainen.
Widzów: Nadkomplet.
Komentarze (0)