Klub oficjalnie potwierdził zakontraktowanie nowego menedżera, podkreślając, że Kantor doskonale zna szatnię, specyfikę oraz wartości rzeszowskiego klubu. Kibice liczą, że jego bogate doświadczenie na poziomie centralnym i regionalnym pozwoli Resovii włączyć się do walki o najwyższe cele.
Europejskie staże i rekordy w Dębicy
Dariusz Kantor, mimo stosunkowo młodego wieku jak na trenera (39 lat), legitymuje się już bardzo solidnym CV. Swoje trenerskie rzemiosło szlifował nie tylko na krajowych boiskach, ale także podczas zagranicznych stażów, podpatrując pracę m.in. we włoskim Udinese Calcio. W Polsce uczył się fachu u boku Czesława Michniewicza, gdy ten prowadził Bruk-Bet Termalicę Nieciecza. Największą markę wyrobił sobie jednak w Wisłoce Dębica. Z klubem tym był związany najdłużej, prowadząc go w aż 200 oficjalnych spotkaniach. Pod jego wodzą dębiczanie:
- Wywalczyli awans do III ligi,
- Zdobyli Wojewódzki Puchar Polski,
- Osiągnęli najwyższą średnią punktową spośród wszystkich trenerów Wisłoki w XXI wieku.
Specjalista od zadań specjalnych
W ostatnim czasie Kantor potwierdził swoją klasę w wyższych klasach rozgrywkowych. W końcówce poprzedniego sezonu podjął się niezwykle trudnej misji ratunkowej w Stali Stalowa Wola. Przejął zespół w kryzysowym momencie i spisał się znakomicie – drużyna pod jego wodzą nie przegrała ani jednego meczu na boisku i utrzymała się w Betclic 2. Lidze. Wcześniej przez ponad dwa lata z sukcesami pracował w Siarce Tarnobrzeg. Z ekipą z Tarnobrzega dwukrotnie meldował się w ścisłej czołówce III ligi oraz dwa razy z rzędu sięgał po Wojewódzki Puchar Polski.
Nowe rozdanie przy Wyspiańskiego
Powrót Kantora na stadion przy ulicy Wyspiańskiego to ruch, który spotkał się z dużym optymizmem środowiska piłkarskiego w regionie. Przed nowym szkoleniowcem spore wyzwanie, ale jego dotychczasowa karta trenerska pokazuje, że potrafi budować zespoły grające skutecznie i widowiskowo. „Trenerze, witamy ponownie przy Wyspiańskiego! Życzymy powodzenia!” – przekazał klub w oficjalnym komunikacie. My również przyłączamy się do tych życzeń, licząc na emocjonujące widowiska z udziałem rzeszowskich „Pasiaków”.
Komentarze (0)