Mecz ze Świtem Szczecin zaczął się dla rzeszowian w najgorszy możliwy sposób. Już pierwsza groźna akcja gości zakończyła się golem – Wojdak idealnie odnalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania. Zimny prysznic na samym początku nie podłamał jednak piłkarzy Resovii. Gospodarze błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat, a sygnał do ataku dał Szkiela, który popisał się fantastycznym uderzeniem w samo „okienko”. Zaledwie kilka minut później stadion w Rzeszowie ponownie eksplodował radością. W niemal identycznym, efektownym stylu bramkarza gości pokonał Geniec, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie.
Choć Świt starał się dłużej operować piłką, to Resovia całkowicie zdominowała aspekty ofensywne, raz po raz nękając defensywę przyjezdnych groźnymi strzałami. Prawdziwy dreszczowiec rozegrał się jednak tuż po przerwie. Po faulu Banacha w polu karnym, Świt stanął przed idealną szansą na wyrównanie. Kort uderzył z rzutu karnego w poprzeczkę, a dobijający głową Kapelusz... ponownie trafił w obramowanie bramki! Piłka odbiła się blisko linii bramkowej, wywołując wściekłe protesty gości, jednak sędziowie pozostali niewzruszeni.
Niewykorzystana okazja zemściła się na szczecinianach błyskawicznie. Szkiela przeprowadził świetną akcję lewą stroną i wyłożył piłkę Zimnickiemu, który z piątego metra dopełnił formalności, podwyższając na 3:1. Świt szukał jeszcze kontaktowego gola (m.in. strzał Korta w słupek), ale rzeszowska defensywa do samego końca stanowiła mur nie do przebicia. Resovia inkasuje w pełni zasłużone trzy punkty!
Resovia - Świt Szczecin 3:1 (2:1)
Bramki: 0:1 Wojdak 5, 1:1 Szkiela 9, 2:1 Geniec 11, 3:1 Zimnicki 57.
Resovia Rzeszów: Tetyk – Banach, Małachowski, Bałdyga (65. Silny), Letniowski, Zimnicki (77. Jaroch), Grasza, Geniec (65. Rębisz), Kowalski-Haberek, Szkiela (82. Hanc), Czyżycki (82. Szymocha). Trener Paweł Młynarczyk.
Świt Szczecin: Klon – Remisz, Rogala, Kort (74. Tkaczuk), Kapelusz (58. Ropski), Lebedyński, Wojdak, Kisły, Ciechanowski (58. Nowicki), Dziumiak (58. Woźniak), Aftyka (85. Nowak). Trener Tomasz Kafarski.
Sędziował: Wójcik (Mińsk Mazowiecki).
Widzów: ok. 400.
Komentarze (0)