reklama

Przełamanie Resovii. W pokonanym polu Świt Szczecin

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Przełamanie Resovii. W pokonanym polu Świt Szczecin - Zdjęcie główne
Autor: Paweł Golonka/ Resovia Rzeszów | Opis: Rzeszowianie odnieśli pierwsze zwycięstwo od pięciu spotkań.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportSpotkanie ze Świtem Szczecin zakończyło się satysfakcjonującym występem Resovii. Choć początkowa faza meczu nie zwiastowała sukcesu, ostatecznie drużyna zaprezentowała poziom, na który od dawna czekali kibice.
reklama

Mecz ze Świtem Szczecin zaczął się dla rzeszowian w najgorszy możliwy sposób. Już pierwsza groźna akcja gości zakończyła się golem – Wojdak idealnie odnalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania. Zimny prysznic na samym początku nie podłamał jednak piłkarzy Resovii. Gospodarze błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat, a sygnał do ataku dał Szkiela, który popisał się fantastycznym uderzeniem w samo „okienko”. Zaledwie kilka minut później stadion w Rzeszowie ponownie eksplodował radością. W niemal identycznym, efektownym stylu bramkarza gości pokonał Geniec, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie.

Choć Świt starał się dłużej operować piłką, to Resovia całkowicie zdominowała aspekty ofensywne, raz po raz nękając defensywę przyjezdnych groźnymi strzałami. Prawdziwy dreszczowiec rozegrał się jednak tuż po przerwie. Po faulu Banacha w polu karnym, Świt stanął przed idealną szansą na wyrównanie. Kort uderzył z rzutu karnego w poprzeczkę, a dobijający głową Kapelusz... ponownie trafił w obramowanie bramki! Piłka odbiła się blisko linii bramkowej, wywołując wściekłe protesty gości, jednak sędziowie pozostali niewzruszeni.

reklama

Niewykorzystana okazja zemściła się na szczecinianach błyskawicznie. Szkiela przeprowadził świetną akcję lewą stroną i wyłożył piłkę Zimnickiemu, który z piątego metra dopełnił formalności, podwyższając na 3:1. Świt szukał jeszcze kontaktowego gola (m.in. strzał Korta w słupek), ale rzeszowska defensywa do samego końca stanowiła mur nie do przebicia. Resovia inkasuje w pełni zasłużone trzy punkty! 

Resovia - Świt Szczecin 3:1 (2:1)

Bramki: 0:1 Wojdak 5, 1:1 Szkiela 9, 2:1 Geniec 11, 3:1 Zimnicki 57.

Resovia Rzeszów: Tetyk – Banach, Małachowski, Bałdyga (65. Silny), Letniowski, Zimnicki (77. Jaroch), Grasza, Geniec (65. Rębisz), Kowalski-Haberek, Szkiela (82. Hanc), Czyżycki (82. Szymocha). Trener Paweł Młynarczyk. 

reklama

Świt Szczecin: Klon – Remisz, Rogala, Kort (74. Tkaczuk), Kapelusz (58. Ropski), Lebedyński, Wojdak, Kisły, Ciechanowski (58. Nowicki), Dziumiak (58. Woźniak), Aftyka (85. Nowak). Trener Tomasz Kafarski.

Sędziował: Wójcik (Mińsk Mazowiecki).

Widzów: ok. 400. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo