Premierowa odsłona dla gospodarzy
Inauguracyjna partia rozpoczęła się pod dyktando przyjezdnych z Zawiercia, którzy od pierwszych piłek narzucili swoje tempo, wypracowując dwupunktową przewagę. Rzeszowianie nie zamierzali jednak odpuszczać i ruszyli w pogoń. Po stronie „Jurajskich Rycerzy” ciężar zdobywania punktów brał na siebie Kylie Ensing, podczas gdy w szeregach gospodarzy skutecznością odpowiadał Artur Szalpuk. Przełom nastąpił przy stanie 9:9, kiedy to Yacine Louati popisał się asem serwisowym, doprowadzając do wyrównania.
Walka nabrała rumieńców – na asa Karola Butryna (12:11) goście odpowiadali twardą grą, lecz to niezwykle aktywny Louati przechylił szalę na korzyść Resovii, popisując się skutecznymi atakami i blokiem. Od stanu 17:15 rzeszowianie kontrolowali wynik, a kolejna punktowa zagrywka Butryna powiększyła dystans do trzech „oczek” (21:18). Seta zakończył błąd serwisowy Ensinga oraz decydujące uderzenie Louatiego, który był w tej części gry nie do zatrzymania. Statystyki pierwszej partii jasno wskazywały na dominację gospodarzy w polu serwisowym, ataku oraz bloku.
Wojna nerwów i sędziowskie kontrowersje w drugim secie
Drugi set miał znacznie bardziej zmienny przebieg. Początkowo minimalnie prowadziła Resovia, by po chwili oddać inicjatywę gościom. Gra toczyła się falami, a tablica wyników często wskazywała remis. Gdy po akcji Miłosza Zniszczoła Warta odskoczyła na 16:14, wydawało się, że podopieczni Michała Winiarskiego przejmą kontrolę. Wtedy jednak rzeszowski blok stał się zaporą nie do przejścia – dwukrotnie zatrzymano Ensinga, co pozwoliło Resovii objąć prowadzenie 18:16.
Dominacja potwierdzona w końcówce
Trzeci akt spotkania również przebiegał pod znakiem przewagi drużyny z Podkarpacia, która szybko wypracowała bezpieczny margines punktowy (7:4, 9:6). Choć siatkarze z Zawiercia zdołali rzucić wszystkie siły na szalę i doprowadzić w końcówce do nerwowego remisu 21:21, ostatnie słowo należało do gospodarzy. Resovia zachowała więcej zimnej krwi w kluczowych akcjach i zakończyła całe spotkanie efektownym blokiem, nie pozwalając rywalom na ugranie choćby jednego seta.
Asseco Resovia – Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0 (25:21, 25:23, 25:22)
Asseco Resovia: Janusz, Butryn, Szalpuk, Poręba, Sapiński,Louati,Potera (libero) oraz Zatorski (libero),Shoji. Trener Massimo Botti.
Aluron CMC Warta Zawiercie: Tavares, Kwolek, Russell, Zniszczoł, Gladyr, Ensing, Popiwczak (libero) oraz Czerwiński,Nowosielki, Bołądż, Łaba. Trener Michał Winiarski.
Sędziowali: Vlastimil Kovar (Czechy) i Andrii Kovalchuk (Ukraina).
MVP: Yacine Louati.
Widzów: 4000.
Komentarze (0)