Sztuczna inteligencja potrafi dziś napisać wiersz, zaplanować dietę, a nawet... „zjeść” salami z rzeszowskiej pizzy. Przekonali się o tym właściciele lokalnej pizzerii capital pizza, którzy w minioną sobotę, 16 maja, zmierzyli się z wyjątkowo kreatywną próbą oszustwa. Jedna z klientek postanowiła wygenerować darmowy obiad za pomocą technologii, ale zamiast darmowego zwrotu gotówki, zafundowała restauracji i internautom prawdziwy hit sieci.
Wczoraj doszło do dość… kreatywnej sytuacji. Jedna z Pań zamówiła dwie pizze z salami, po czym postanowiła zgłosić do portalu, że salami „magicznie zniknęło” i należy się zwrot pieniędzy. Problem w tym, że do usuwania salami został zatrudniony Chat GPT, który jak to AI — czasem lubi zrobić mały glitch, zmiana cięcia pudełka, zmiana stołu i inne rzeczy wyglądające jak portal do innego wymiaru
- czytamy w poście na profilu "Capital Pizza Rzeszów" na Facebook`u.
Zamiast pepperoni margherita
Do całej sytuacji odniósł się również popularny profil kulinarny „Co zjeść w”, którego autor już jakiś czas temu ostrzegał przed narodzinami tego niepokojącego trendu. Jak przypomina w swoim komentarzu, zjawisko wyłudzania pieniędzy za pośrednictwem platform kurierskich przy użyciu sztucznej inteligencji i cyfrowo modyfikowanych fotografii potraw opisywał już kilka miesięcy temu. Wówczas dla wielu lokalnych restauratorów i konsumentów brzmiało to jedynie jako odległa ciekawostka zza granicy, która dziś – jak widać na przykładzie rzeszowskiego lokalu – stała się realnym problemem na naszym rynku.
Dziś wracam do tematu, bo otrzymałem wiadomość od właściciela pizzerii Capital Pizza Rzeszów wraz ze zdjęciami pokazującymi próbę oszustwa przy zamówieniu przez Pyszne. Według relacji jedna z klientek zgłosiła do platformy, że zamiast pizzy pepperoni otrzymała margheritę. Problem w tym, że jako „dowód” zostało wysłane zdjęcie przerobione przez AI
Kilka glitchy i błędów
Jak twierdzi lokal, pracownik Pyszne zauważył nieprawidłowości, a sama pizzeria posiada nagranie z przygotowania zamówienia oraz zdjęcia z maja potwierdzające, że poprawna pizza pepperoni wyjechała z lokalu. Całość miała więc wyglądać na próbę wyłudzenia zwrotu za „pomyłkę”, której finalnie nie było
Próba oszustwa?
W sieci natychmiast wywiązała się dyskusja, a internauci zaczęli domagać się wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec nieuczciwej klientki. W komentarzach regularnie pojawiały się głosy, że nie był to niewinny żart, lecz poważne złamanie przepisów.
Ja bym zgłosił próbę wyłudzenia. Art 286 kk. Tu nie ma kwoty minimalnej jak przy kradzieży
- czytamy w jednym z komentarzu.
Właściciele Capital Pizza Rzeszów nie zamierzają przejść nad tą sprawą do porządku dziennego. W odpowiedzi na jeden z komentarzy przedstawiciele pizzerii oficjalnie potwierdzili, że podejmą radykalne kroki prawne i przekażą sprawę odpowiednim organonom.
Tak zamierzamy zrobić. Sprawa zostanie zgłoszona
To nie jedyna sytuacja
Temat lotem błyskawicy idzie do przodu. w poniedziałek, 18 maja, na kulinarnym profilu pojawiły się doniesienia o kolejnych takich akcjach w mieście. tym razem internetowi naciągacze wzięli na celownik lokalną burgerownię, a schemat działania był niemal identyczny.
Odezwało się do mnie kilka lokali i powiem wam, że gastronomia powoli wchodzi w erę CSI: Rzeszów. Tym razem burgerownia. Klient wysyła zdjęcie i mówi, że bułka z pleśnią, dramat, tragedia, pewnie sanepid już jedzie rowerem. Patrzę na zdjęcie… no i faktycznie, coś tam niby zielonego jest. Ale potem wzrok schodzi niżej i widzę kabel. I ten kabel mnie rozwalił psychicznie
Komentarze (0)