W poniedziałkowy poranek, 18 maja, rzeszowskimi kierowcami wstrząsnęła informacja o poważnym wypadku drogowym na rondzie imienia Honorowych Dawców Krwi. Skrzyżowanie to błyskawicznie zostało sparaliżowane przez służby ratunkowe. Znamy wstępne ustalenia rzeszowskiej policji.
Dzisiaj (18 maja, przyp. red.)po godz. 8.30, dyżurny miejski otrzymał informację o tym, że na al. Rejtana doszło do zderzenia dwóch pojazdów osobowych
- informuje rzeszowska policja.
Okoliczności, w jakich rozegrał się ten wypadek, zostały wstępnie zrekonstruowane przez mundurowych z wydziału ruchu drogowego komendy miejskiej. Policjanci z ekipy wypadkowej natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia udali się na miejsce, aby zebrać pierwsze dowody.
25-latek przejechał na czerwonym
Jak wstępnie przekazuje rzeszowska policja, winę za to zderzenie najprawdopodobniej ponosi 25-letnia kobieta siedząca za kierownicą Volkswagena Golfa. Kierująca Golfem poruszała się aleją Rejtana w stronę Sikorskiego i na skrzyżowaniu z aleją Powstańców Warszawy zignorowała sygnalizację świetlną. Wjeżdżając na skrzyżowanie na czerwonym świetle, doprowadziła do zderzenia z Mercedesem, którego kierowca jechał całkowicie prawidłowo.
W wyniku zdarzenia do szpitala trafili oboje kierujący. Policjanci sprawdzili ich stann trzeźwości, byli trzeźwi
- wyjaśnia rzeszowska komenda.
Komentarze (0)