Wieczorna podróż 15 maja jedną z głównych arterii Rzeszowa zakończyła się fatalnie. Na alei Powstańców Warszawy doszło do groźnego zderzenia dwóch samochodów osobowych, które natychmiast postawiło na nogi służby ratunkowe. Chwila nieuwagi na drodze doprowadziła do fatalnych skutków, a jedna osoba potrzebowała natychmiastowej hospitalizacji.
Przed godz. 20, dyżurny miejski otrzymał informację o wypadku na al. Powstańców Warszawy
- przekazuje KMP Rzeszów.
Co tam się wydarzyło?
Jak przekazują funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, zebrane na miejscu dowody pozwalają wstępnie odtworzyć przebieg tego zdarzenia. Wszystko wskazuje na to, że siedzący za kierownicą audi 23-latek, który zmierzał w stronę ulicy Armii Krajowej, zignorował przepisy dotyczące zachowania odpowiedniego odstępu od jadącego przed nim samochodu. W efekcie młody kierowca z impetem uderzył w tył poprzedzającej go hondy.
W zdarzeniu ucierpiał 12-letni pasażer Hondy, który wymagał hospitalizacji
- wyjaśnia rzeszowska policja.
Komentarze (0)