Kierowcy podróżujący autostradą A4 w stronę granicy muszą uzbroić się w cierpliwość. W poniedziałkowe popołudnie na odcinku między Sędziszowem Małopolskim a Rzeszowem doszło do groźnego zdarzenia z udziałem samochodu osobowego i ciężarówki. Służby pracują nad usunięciem skutków wycieku paliwa.
Zderzenie na wysokości Bratkowic
Do zdarzenia doszło punktualnie o godzinie 16:00 na 561. kilometrze autostrady A4. W miejscowości Bratkowice samochód osobowy zderzył się z pojazdem ciężarowym. Choć samo uderzenie wyglądało groźnie, najważniejszą informacją jest fakt, że nikt nie odniósł obrażeń. Bilans rannych i ofiar wynosi zero, co w przypadku zdarzeń na trasach szybkiego ruchu jest zawsze najlepszą wiadomością.
Wyciek na jezdnię i zablokowany pas
Sytuacja skomplikowała się jednak tuż po samej kolizji. Jak przekazuje rzeszowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), w wyniku zderzenia doszło do rozszczelnienia układu w ciężarówce. Na nawierzchnię wylała się substancja ropopochodna, która stworzyła realne zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu.
Obecnie na miejscu pracują służby drogowe, które zajmują się neutralizacją śliskiej plamy. Z tego powodu prawy pas ruchu w kierunku Korczowej został całkowicie wyłączony z użytku.
Utrudnienia mogą potrwać dwie godziny
Dla podróżujących w stronę przejścia granicznego wprowadzono doraźne ułatwienia. Ruch nie został całkowicie wstrzymany – kierowcy mogą omijać miejsce zdarzenia, korzystając z lewego pasa jezdni. Należy się jednak spodziewać spowolnienia na tym odcinku.
Zgodnie z informacjami podawanymi przez GDDKiA, przewidywany czas trwania utrudnień to około dwie godziny. Oznacza to, że pełna płynność ruchu na trasie Sędziszów Małopolski – Rzeszów Zachód powinna zostać przywrócona około godziny 18:00.
Komentarze (0)