W samym centrum miasta, u zbiegu alei Piłsudskiego i ulicy Grunwaldzkiej, trwa wycinka drzew. Z terenu tuż obok Urzędu Wojewódzkiego i okrągłej kładki w ciągu dwóch dni usunięto duże drzewa.
Od dwóch dni w centrum Rzeszowa trwa wycinka dorodnych drzew. Na skwerze przy skrzyżowaniu Piłsudskiego i Grunwaldzkiej, obok okrągłej kładki i Urzędu Wojewódzkiego, zniknęły wszystkie drzewa - pokaźnych rozmiarów kasztan i wszystkie drzewa iglaste
Jedyna zielona przestrzeń w centrum miasta
Skwer przy skrzyżowaniu alei Piłsudskiego i Grunwaldzkiej był dotychczas jedynym zielonym punktem w tej części centrum, całkowicie zdominowanej przez ruch kołowy, spaliny i wszechobecne reklamy. Jak podkreślają aktywiści z profilu Strefa Działań Miejskich, te kilka drzew stanowiło kluczową barierę dla powstającej tu latem wyspy ciepła, oferując cień i choćby minimalną ulgę w betonowej przestrzeni. Społecznicy alarmują, że usunięcie roślinności w tak wrażliwym i "zabetonowanym" miejscu to ogromna strata dla ekosystemu oraz komfortu mieszkańców poruszających się po tej części rzeszowa.
Obecnie trwa okres lęgowy ptaków, od 1 marca do 15 października wycinka jest prawnie ograniczona, mimo to drzewa zostały usunięte. W geoportalu nie ma żadnej informacji o inwestycji w tym miejscu, nie wiadomo, co się tu dzieje i na jakiej podstawie podjęto decyzję
- czytamy na profilu Stefa Działań Miejskich.
W związku z trwającą wycinką oraz licznymi pytaniami mieszkańców, skontaktowaliśmy się z rzeszowskim urzędem miasta, aby wyjaśnić przyczyny usunięcia drzew w tak reprezentacyjnym punkcie. Chcemy dowiedzieć się, kto wydał zgodę na likwidację drzew oraz jakie są dalsze plany wobec tego terenu. Czekamy na oficjalne stanowisko ratusza w tej sprawie, o czym będziemy informować na bieżąco.
Prywatna działka
W związku z trwającą wycinką drzew skontaktowaliśmy się z rzeszowskim magistratem, aby uzyskać szczegółowe informacje w tej sprawie.
Drzewa znajdują się na działce prywatnej, gdzie prywatny podmiot zamierza zrealizować tam inwestycję polegającą na budowie parkingu. Właściciel wystąpił z oficjalnym wnioskiem o zezwolenie na usunięcie łącznie 20 drzew. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, urząd nie miał podstaw do wydania decyzji odmownej, ponieważ inwestor spełnił wszystkie wymogi formalne
- informuje nas Artur Gernand z kancelarii prezydenta miasta.
Komentarze (0)