Tegoroczny weekend Wszystkich Świętych na trasach Rzeszowa i powiatu rzeszowskiego upłynął wyjątkowo bezpiecznie, a na drogach nie doszło do żadnego wypadku ani kolizji. Mimo sprawnie rozładowywanych zatorów przy cmentarzach na Wilkowyi i Pobitnie, mundurowi mieli jednak pełne ręce roboty – z ruchu wyeliminowali czterech skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców, z których rekordzista prowadził auto, mając ponad 3,2 promila alkoholu.
W tym roku uroczystości Wszystkich Świętych przypadł w niedzielę. Niektórzy z nas, groby bliskich odwiedzali już w sobotę, dlatego natężenie ruchu w pobliżu cmentarzy było umiarkowane. Zwiększony ruch mundurowi zaobserwowali w niedzielę. Było to spowodowane falą powrotów i ruchem tranzytowym. Aby usprawnić ruch i rozładować tworzące się zatory, funkcjonariusze ręcznie regulowali ruchem
- informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Wyjątkowo bezpiecznie i bez groźnych incydentów – tak tegoroczny weekend świąteczny podsumowuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie. Jak przekazują rzeszowscy mundurowi, od piątku do niedzieli na lokalnych drogach nie doszło do ani jednego wypadku ani nawet drobnej kolizji.
Cieniem na tym bilansie kładzie się jednak postawa czterech kierujących, którzy mimo kategorycznego zakazu wsiadły za kierownicę pod wpływem alkoholu i zostali wyeliminowani z ruchu przez patrolujących funkcjonariuszy. Jak podkreśla KMP w Rzeszowie, mimo tych niechlubnych przypadków, ogólny przebieg obchodów Wszystkich Świętych należy uznać za wyjątkowo spokojny i bezpieczny.
Pijani kierowcy
Rzeszowska drogówka podsumowała miniony weekend, wyeliminowując z ruchu czterech skrajnie nieodpowiedzialnych kierujących. Czarna seria rozpoczęła się w piątek po godzinie 23:00 na ulicy Matejki w Rzeszowie, gdzie patrol ze Śródmieścia zatrzymał do kontroli peugeota. Za kierownicą siedział 39-latek, który miał w organizmie 1,1 promila alkoholu oraz złamał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez Sąd Rejonowy w Łańcucie. Z kolei w sobotę po godzinie 21:00 w Głogowie Małopolskim doszło do ujęcia obywatelskiego – czujny świadek uniemożliwił dalszą jazdę 37-letniemu kierowcy opla. Jak przekazała KMP w Rzeszowie, przybyli na miejsce mundurowi potwiedzili, że mężczyzna prowadził auto, mając blisko 2,1 promila alkoholu.
Niedługo później, przed godziną 22:00, funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego w Sokołowie Małopolskim na ulicy płk. Deca zatrzymali 19-letniego kierowcę citroena, u którego badanie wykazało niemal promil alkoholu. Rekordzista wpadł jednak w niedzielę po godzinie 13:00 na ulicy Budziwojskiej w Rzeszowie, gdzie policjanci ujawnili volkswagena prowadzonego przez 24-latka mającego w organizmie aż 3,2 promila. Jak poinformowali rzeszowscy mundurowi, wszyscy trzeźwiejący kierowcy po wykonaniu wstępnych czynności trafili prosto do policyjnej izby zatrzymań, a o ich dalszym losie zadecyduje sąd.
Komentarze (0)