Tragiczny piątkowy poranek w Głogowie Małopolskim. Na terenie jednej z prywatnych posesji doszło do potrącenia niespełna 6-letniego chłopca. Mimo natychmiastowej walki lekarzy o jego życie, obrażenia okazały się śmiertelne. Sprawę nieumyślnego spowodowania śmierci wyjaśnia rzeszowska prokuratura.
Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie wszczęła i nadzoruje śledztwo w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło w piątkowy poranek, 23 października 2026 roku, na terenie jednej z prywatnych posesji w miejscowości Głogów Małopolski (powiat rzeszowski). W wyniku potrącenia przez samochód osobowy śmierć poniósł niespełna 6-letni chłopiec. Postępowanie prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka (art. 155 k.k.)
- informuje prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Manewr cofania
Jak poinformował Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb około godziny 6:30. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że 32-letnia kobieta, wykonując na podjeździe manewr cofania samochodem osobowym, najprawdopodobniej nie zauważyła stojącego za pojazdem syna i go potrąciła.
Dziecko w stanie krytycznym zostało natychmiast przetransportowane do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego Nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie przy ul. Lwowskiej. Niestety, pomimo natychmiastowo podjętej akcji ratunkowej i intensywnych wysiłków zespołu medycznego, obrażenia wielonarządowe okazały się śmiertelne
- wyjaśnia rzecznik prasaowy rzeszowskiej prokuratury okręgowej.
Na miejscu tragedii przez wiele godzin pracowały służby pod bezpośrednim nadzorem prokuratora. Śledczy przeprowadzili szczegółowe oględziny terenu oraz pojazdu uczestniczącego w zdarzeniu. Decyzją prokuratora samochód został procesowo zabezpieczony, a biegły z zakresu techniki motoryzacyjnej podda go szczegółowej ekspertyzie, aby precyzyjnie ocenić stan techniczny auta.
31-latka była trzeźwa
Przeprowadzone na miejscu badanie stanu trzeźwości wykazało, że 32-letnia kierująca była trzeźwa. Zgodnie z rutynową procedurą stosowaną przy wypadkach ze skutkiem śmiertelnym, od kobiety pobrano również krew do badań toksykologicznych, co pozwoli jednoznacznie wykluczyć obecność jakichkolwiek innych substancji odurzających.
Z uwagi na stan psychiczny, w jakim znajduje się kobieta, przeprowadzenie z nią czynności przesłuchania na okoliczność przebiegu wypadku było dotychczas niemożliwe. Kobieta została objęta specjalistyczną opieką medyczną. Dokładne przyczyny, uwarunkowania techniczne oraz pełny przebieg tego wypadku będą szczegółowo wyjaśniane w toku prowadzonego śledztwa
- informuje prokurator Ciechanowski.
Komentarze (0)